Liverpool vs Burnley Typy 17 stycznia 2026
🔊 Czy Liverpool odniesie swoje pierwsze zwycięstwo w Premier League w 2026 roku? 22. kolejka to idealny moment na to, gdyż na Anfield przyjedzie Burnley, które zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. "The Clarets" ostatnio zaczęli zdobywać punkty, jednak nie mierzyli się z zespołami z czołowej czwórki, więc bukmacherzy nie dają drużynie Scotta Parkera dużych szans. Czy to sprawiedliwe?
Head to Head
📊 Po raz pierwszy w obecnym sezonie zespoły zmierzyły się w czwartej kolejce. Pomimo całkowitej dominacji na boisku, Liverpool zdobył jedynego gola dopiero w 95. minucie - Mo Salah wykorzystał rzut karny (1:0). To zwycięstwo było szóstym z rzędu dla "The Reds" w starciach z Burnley, przy czym w tym okresie stracili tylko jedną bramkę.
Statystyki bezpośrednich spotkań Liverpool - Burnley

Liverpool Przegląd drużyny
Liverpool nie wygrał żadnego meczu w Premier League od początku roku, ale również nie przegrał, więc nie można uznać tego okresu za nieudany dla zespołu Arne Slota. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ich rywalami byli rozpędzeni Leeds (0:0) i Fulham (2:2), a także Arsenal (0:0). Dodatkowo, z powodu kontuzji Ekitike i Isaka, "The Reds" musieli stawić czoła londyńskim klubom bez centralnych napastników.
W meczu Pucharu Anglii przeciwko Barnsley (4:1), który, wbrew oczekiwaniom, nie był łatwy mimo końcowego wyniku, na boisko powrócił Hugo Ekitike. Arne Slot wprowadził Francuza na ostatnie pół godziny gry, a ten wpłynął na wynik, zdobywając gola i asystę. Ponadto, po dwa skuteczne zagrania zaliczyli Alexis Mac Allister (0+2) i Florian Wirtz (1+1).
Wyniki meczów: Liverpool

Burnley Przegląd drużyny
Od końca grudnia Burnley zaczyna gromadzić punkty, ale nie można powiedzieć, że robią to zbyt intensywnie. Ostatnie zwycięstwo drużyny miało miejsce jeszcze w październiku, a przez ostatnie 12 kolejek zdobyli zaledwie trzy punkty. W 21. kolejce "The Clarets" zremisowali z Manchester United (2:2), jednak ten wynik wygląda bardziej na szczęśliwy przypadek, biorąc pod uwagę 30 strzałów oddanych przez "Czerwone Diabły". To czterokrotnie więcej niż drużyna Scotta Parkera.
Jednak Burnley w końcu doczekało się upragnionego zwycięstwa - miało ono miejsce w trzeciej rundzie Pucharu Anglii. "The Clarets" rozgromili solidny Millwall (5:1), który walczy o awans do Premier League. Choć takim poważnym przewagą, na jaką wskazuje końcowy wynik, nie dysponowali.
Wyniki meczów: Burnley
Najnowsze wiadomości
Liverpool
🎙 Arne Slot po zwycięstwie nad Barnsley: “Podobały mi się nasze gole - były naprawdę piękne. Jednak uważam, że mecz zbyt długo pozostawał napięty, ponieważ przy wyniku 2:0 straciliśmy łatwą bramkę. To skomplikowało grę aż do ostatnich 5-10 minut. Tak więc, owszem, gole były dobre, ale nie stworzyliśmy wystarczająco wielu sytuacji, biorąc pod uwagę czas posiadania piłki”.
❌ W szpitalu Liverpoolu pozostają Giovanni Leone, Alexander Isak, Wataru Endo i Stefan Bajcetic. Najnowsza strata to Conor Bradley, który wypadł do końca sezonu z powodu ciężkiej kontuzji odniesionej w meczu z Arsenalem. Ponadto Mohamed Salah wciąż jest zajęty w Pucharze Narodów Afryki: czeka go walka o brązowe medale ze swoją reprezentacją Egiptu.
Burnley
🎙 Scott Parker po meczu z Millwall: „Gramy w Premier League, gdzie poziom jest zupełnie inny, ale muszę przyznać, że to był poważny przeciwnik - drużyna, która osiąga bardzo dobre wyniki w Championship i walczy o awans do play-offów. Jestem zadowolony z wprowadzonych zmian. Nadal wyglądaliśmy mocno. Mam nadzieję, że dwa dobre wyniki - przeciwko Manchester United i dzisiejsza pewna, dominująca gra - dodadzą zespołowi pewności siebie”.
❌ Jordan Beyer, Connor Roberts, Zeki Amdouni, Zian Flemming, Maxime Esteve, Josh Cullen i Joe Worrall - to zawodnicy, których z kolejki na kolejkę wymieniamy wśród kontuzjowanych. Jednak ostatni z nich, według słów Scotta Parkera, już trenuje i jest bliski powrotu. Pod znakiem zapytania pozostaje także Lyle Foster, który dochodzi do siebie po chorobie.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Andy Madley postara się poprowadzić mecz tak, aby nie stać się jego główną postacią. Zazwyczaj Anglik unika nadmiernego karania drużyn żółtymi kartkami - jego średnia w tym sezonie wynosi jedynie 3.4 kartki na mecz. Podobnie wygląda sytuacja w domowych meczach Liverpoolu - w siedmiu ostatnich spotkaniach pokazano mniej niż 3.5 żółtych kartek. Skupiamy się właśnie na tej opcji.
⚽️ Prognoza na gole
Kolejny interesujący trend dotyczy meczów zespołu Arne Slota na "Anfield", również wskazuje na niski wynik. Łączna liczba goli poniżej 3.5 padła w dziewięciu ostatnich meczach "The Reds" przed własną publicznością. Nie sądzimy, że Burnley zdoła w ogóle strzelić gola, więc ta prognoza może się ponownie sprawdzić.
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Jeśli Burnley posiada piłkę tylko przez 35% czasu w meczu domowym przeciwko Manchesterowi United, to co wydarzy się na "Anfield"? To pytanie retoryczne. Gospodarze powinni dyktować tempo przez niemal całe 90 minut, często zamykając przeciwnika w jego polu karnym. To z kolei prowadzi do stałych fragmentów gry. Kierując się tą logiką, stawiamy na łącznie ponad 6.5 rzutów rożnych dla Liverpoolu. "The Reds" przekroczyli ten próg w 7 z ostatnich 8 bezpośrednich starć z "The Clarets" w Premier League.
Prognoza redakcji
Podopieczni Scotta Parkera ostatnio imponują: siedem goli w dwóch meczach to nietypowy wynik dla tej drużyny. Jednak w poprzednim wyjazdowym spotkaniu "bordowi" zaprezentowali się słabo, nie stwarzając zagrożenia pod bramką Brighton (0:2). Liverpool z kolei poprawił defensywę, zachowując czyste konto przeciwko silnemu Arsenalowi i dynamicznemu Leeds. Dodając do tego fakt, że "The Reds" stracili tylko jednego gola w ostatnich sześciu starciach z Burnley, mamy poważne wątpliwości co do zdolności gości do zdobycia bramki na Anfield. Oczekujemy zwycięstwa podopiecznych Arne Slota wynikiem 2:0 i stawiamy na obie drużyny strzelą (nie).
