Fulham vs Everton Typy 7 lutego 2026
🔊 Czy seria bez porażek Evertonu w Premier League będzie trwać dalej? "The Toffees" nie przegrywają od czterech kolejek z rzędu, ale w sobotę czeka ich trudny wyjazd do stolicy Anglii na mecz z sąsiadem w tabeli, Fulham. "The Cottagers" również są w dobrej formie, przegrywając tylko dwa razy w ostatnich dziewięciu meczach ligowych. Oba kluby znajdują się obok siebie na granicy pierwszej dziesiątki Premier League, mając na koncie tę samą liczbę punktów. Kto pozostanie tam po bezpośrednim starciu - przewidzimy to w analizie naszej redakcji.
Head to Head
📊 Everton w ostatnim czasie stali się wyjątkowo trudnym przeciwnikiem dla Fulham. Już od pięciu meczów z rzędu "The Cottagers" nie potrafią pokonać "The Toffees". Na przestrzeni 10 spotkań sytuacja wygląda nieco lepiej: cztery do trzech triumfów na korzyść drużyny z Merseyside. Trzy razy zespoły podzieliły się punktami.
Statystyki bezpośrednich spotkań Fulham - Everton

Fulham Przegląd drużyny
Podopieczni Marco Silvy zaliczyli dynamiczny wzlot w ciągu ostatnich dziewięciu kolejek Premier League: z 14. miejsca awansowali na 9. pozycję w tabeli - to ich najwyższe osiągnięcie w bieżącym sezonie. W tym okresie doznali tylko dwóch porażek w lidze, obie w ciągu ostatnich trzech tygodni.
Ostatnia klęska Fulham miała miejsce na "Old Trafford" i była nieco niesprawiedliwa. "The Cottagers" częściej utrzymywali się przy piłce (58% do 42%), nieco częściej i groźniej atakowali (14 strzałów z 2.45 xG w porównaniu do 13 strzałów z 1.64 xG). Jednak z dramatycznej strzelaniny, której rozstrzygnięcie nastąpiło w doliczonym czasie gry z dwoma golami po 90. minucie, zwycięsko wyszli gospodarze (3:2).
Wyniki meczów: Fulham

Everton Przegląd drużyny
Everton, w przeciwieństwie do Fulham, od dłuższego czasu plasują się w pierwszej dziesiątce Premier League. "The Toffees" zadomowili się tam dziewięć kolejek temu i tylko na jeden tydzień wypadli z top-10. Taki wynik zespół Davida Moyesa osiągnął dzięki zaledwie jednej porażce w ostatnich siedmiu meczach ligowych. Jednak trudno liczyć na strefę bliską europejskich pucharów przy takiej liczbie remisów: na tym samym dystansie uzbierali ich cztery.
Kolejny remis Everton zanotował w wyjazdowym spotkaniu z Brighton (1:1). Goście powinni być zadowoleni z takiego wyniku. Przez cały mecz gospodarze mieli minimalną przewagę, posiadając piłkę przez 54% czasu i oddając 11 strzałów, podczas gdy "The Toffees" uderzali na bramkę siedem razy. Od 73. do 97. minuty "Mewy" prowadziły w meczu, ale "The Toffees" zdołali wyrównać w ostatnich sekundach.
Wyniki meczów: Everton
Najnowsze wiadomości
Fulham
🎙 Trener główny Fulham wyraził rozczarowanie po porażce z Manchesterem United. „Zagraliśmy świetny mecz. W drugiej połowie nasza drużyna była lepsza. Sądząc po tym, jak graliśmy i kontrolowaliśmy piłkę, oni próbowali nas przycisnąć jak najmocniej, ale na to im nie pozwoliliśmy. Strzelili gola, kiedy się wyłączyliśmy, ale my kontynuowaliśmy grę i zdobyliśmy bramkę, która nie została uznana. To trudne, ale musimy to zaakceptować” - powiedział Marco Silva.
❌ W szpitalu Fulham bez zmian w porównaniu do poprzedniej kolejki: Rodrigo Muniz i Sasa Lukic pozostają stałymi bywalcami łóżek szpitalnych. Nowy zawodnik zespołu, Oscar Bobb, przeszedł z Manchesteru City z kontuzją.
Everton
🎙 Trener Evertonu, David Moyes, zbyt emocjonalnie świętował gola swojej drużyny w 97. minucie na “Amex”, za co został ukarany żółtą kartką. Szkot wyraził zdziwienie decyzją arbitra: “Za to dostaje się żółtą kartkę? Wyobraźcie sobie, że jesteście karani za świętowanie! Kto chciałby widzieć, jak trenerzy są karani za radość? Pewnie nie zacząłbym tańczyć, gdyby gol padł w 55. minucie. Sędziowie kompletnie nie rozumieją, czym jest piłka nożna i co znaczy dla trenerów”.
❌ Niedawno Everton stracił dwóch kluczowych zawodników: Jacka Grealisha i Witalija Mykołenko. Jednak kontuzja ukraińskiego obrońcy, odniesiona podczas treningu przed 24. kolejką Premier League, okazała się mniej poważna, więc sztab medyczny musi ocenić jego gotowość do meczu z Fulham.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Głównym arbitrem spotkania został wyznaczony Stuart Attwell. Jego średnia liczba żółtych kartek w ostatnich 20 meczach Premier League wynosi 4,6. Wydaje się, że zdecydowane podejście sędziego będzie przydatne w nadchodzącym spotkaniu. Obie drużyny sąsiadują w tabeli Premier League z równą liczbą punktów i nawet różnicą bramek. Walka o utrzymanie miejsca w pierwszej dziesiątce zapowiada się bardzo zacięta. Dlatego warto rozważyć zakład na powyżej 3,5 żółtych kartek.
⚽️ Prognoza na gole
Everton strzela na poziomie drużyn z dolnej części tabeli Premier League, ale robi to regularnie: w siedmiu meczach z rzędu. To właśnie dlatego "The Toffees" mają taką samą różnicę bramek jak ich przyszły przeciwnik. Fulham, swoją drogą, nie słynie z solidnej obrony i od siedmiu spotkań nie potrafi zachować czystego konta. W takim układzie istnieje duże prawdopodobieństwo, że Everton zdobędzie gola.
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Everton pod wodzą Davida Moyesa gra bardzo pragmatycznie, co widać po skromnej skuteczności zespołu. "The Toffees" zazwyczaj grają z kontrataków, dlatego nie spędzają dużo czasu na połowie przeciwnika. To wpływa na liczbę ich stałych fragmentów gry: w siedmiu meczach z rzędu drużyna z Merseyside zdobywa nie więcej niż cztery rzuty rożne. Na tym proponujemy się skupić: mniej niż 4,5 rzutów rożnych Evertonu.
Przewidywania redakcji
Wspominaliśmy już kilkukrotnie o skromnej, ale stabilnej skuteczności Evertonu, która pozwala im zdobywać minimalną ilość punktów, ale utrzymywać się w pierwszej dziesiątce Premier League. Taka strategia może się sprawdzić na "Craven Cottage", gdzie Fulham w sześciu z ostatnich siedmiu meczów nie zdołał zachować czystego konta. Takie tendencje u "The Cottagers" występują niezależnie od tego, czy grają u siebie, czy na wyjeździe. Co więcej, londyńczycy prezentują dobrą formę w ataku: w czterech z pięciu poprzednich kolejek ligowych strzelili co najmniej dwa gole. Z takimi danymi uzasadnione wydaje się postawienie na obie drużyny strzelą (tak). Minimalną przewagę w wyniku przyznamy gospodarzom, którzy lepiej radzą sobie w ofensywie (2:1).
