Sunderland vs Everton Typy
🔊 Ostatni mecz 10. kolejki Premier League odbędzie się na "Stadium of Light" w Sunderlandzie. Gospodarze, którzy stali się sensacją początku sezonu, podejmują Everton, który również miał aspiracje do tego miana, ale ostatecznie spadł w dół tabeli. Czy "The Toffees" zdołają wrócić do zdobywania punktów, czy też "Czarne Koty" nadal będą zaskakiwać, utrzymując miejsce w czołowej czwórce? Bukmacherzy znacznie bardziej wierzą w ten drugi scenariusz. A co sądzi nasza redakcja? Przeczytajcie w tej analizie.
Head to Head
📊 Everton wygrali z Sunderlandem w 4 z 5 ostatnich bezpośrednich starć, jednak to jest informacja raczej poglądowa. Ostatnie spotkanie tych drużyn miało miejsce we wrześniu 2017 roku, więc w kontekście prognozy na nadchodzący mecz te wyniki mają niewielkie znaczenie.
Statystyki H2H mecze i wyniki poprzednich meczów drużynowych

Sunderland Przegląd drużyny
Wbrew oczekiwaniom wielu, Sunderland ani myśli zwalniać tempa. Od września drużyna tylko raz opuściła boisko bez punktów, kiedy zasłużenie przegrała na wyjeździe z Manchester United (0:2). Po tej porażce "Czarne Koty" nie tylko się nie załamały, ale odniosły dwa kolejne zwycięstwa.
Prawdziwą sensacją było zwycięstwo nad Chelsea w ostatniej kolejce. Zespół Régisa Le Brisa nie zraził się szybkim straconym golem na "Stamford Bridge". Dzięki wysiłkom Wilsona Isidora szybko wyrównali, a w doliczonym czasie drugiej połowy debiutancki gol Chemsedine'a Talbi przyniósł Sunderlandowi trzy punkty (2:1). Beniaminek Championship nawet przewyższył klubowych mistrzów świata w oczekiwanych golach (1.56-1.18), choć ogólnie metryka xPTS wskazuje, że zdobyli prawie 5.35 punktu więcej, niż powinni byli.
Wyniki meczów: Sunderland

Everton Przegląd drużyny
Everton rozpoczęli sezon z impetem i również znajdowali się w czołówce tabeli. Jednak im dalej w sezon, tym gorzej. Do ostatniej kolejki "The Toffees" mogli przynajmniej pochwalić się serią bez porażki na nowym stadionie, ale teraz nie mają już tego powodu do dumy. Porażka 0:3 z niestabilnym Tottenhamem była swego rodzaju sensacją.
Zespół Davida Moyesa pozostaje bez zdobytej bramki już przez dwie kolejne kolejki, choć trzeba przyznać, że nie do końca zasłużenie. Biorąc pod uwagę poziom przeciwników, łączny wskaźnik oczekiwanych goli w meczach przeciwko Manchester City i Tottenhamowi, wynoszący 2.43, prezentuje się więcej niż przyzwoicie. Ta sama metryka xG wskazuje, że po dziewięciu rozegranych kolejkach "The Blues" nie zdobyli około 3.37 bramki. Wyciągamy wniosek, że atak gości wygląda nieźle, ale muszą popracować nad skutecznością.
Wyniki meczów: Everton
Najnowsze wiadomości
Sunderland
🎙 Régis Le Bris był oczywiście zadowolony z zwycięstwa nad Chelsea i nie ukrywał tego na konferencji prasowej: „Wypracowaliśmy tożsamość gry już w trakcie okresu przygotowawczego - jedność zespołu, umiejętność obrony i wytrwałość. Trochę brakowało nam równowagi przy posiadaniu piłki, ale ogólnie działaliśmy dobrze, znajdowaliśmy wolne przestrzenie i staraliśmy się wysoko pressingować, kiedy to było możliwe. A kiedy nie, mądrze broniliśmy się niskim blokiem, ponieważ w środku pola przeciwnik może ukarać. Zagraliśmy świetnie i jestem bardzo dumny z zespołu i sztabu. Jestem dumny zarówno z tych, którzy zaczęli mecz, jak i z tych, którzy weszli na zmianę i ponownie odegrali ważną rolę. Ciężko pracowaliśmy i pokazaliśmy dobry futbol” - stwierdził główny trener Sunderlandu.
❌ Gospodarze mają wiele strat, ale o wszystkich wiadomo już od dawna. Habib Diarra, Alese Ajiibola, Romain Mundle, Leo Hjelde i Dennis Cirkin nadal są w szpitalu. Ale są też pozytywne wiadomości - do składu wrócą Simon Adingra i Omar Alderete, którzy wyleczyli kontuzje.
Everton
🎙 Na konferencji prasowej przed meczem zapytano Davida Moyesa o niską skuteczność napastników, na co szkocki szkoleniowiec odpowiedział: "Oczywiście chcemy, aby nasi środkowi napastnicy strzelali więcej goli. Bez względu na to, co mówimy, tworzymy dużo sytuacji i posiadamy piłkę znacznie więcej niż wcześniej, jesteśmy bardziej kreatywni w naszych działaniach. Mamy nadzieję, że stworzymy jeszcze więcej okazji, a napastnicy je wykorzystają".
❌ Goście nadal mają te same dwie straty, co przed poprzednią kolejką - z powodu kontuzji niedostępni są obrońcy Nathan Patterson i Jarred Branthwaite.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Za porządek na boisku w nadchodzącym meczu odpowiada Thomas Bramall. Anglik nie należy do arbitrów, którzy oszczędzają żółte kartki, ale też nie rozdaje ich na lewo i prawo - jego średnia w ostatnich dziesięciu meczach Premier League wynosi 3,2 ostrzeżenia na mecz. Biorąc pod uwagę, że zawodnicy Sunderlandu rzadko łapią "żółtka" (średnio 1,56 razy na mecz), proponujemy zakład na mniej niż 3,5 żółtych kartek. Ten zakład wszedł w 6 z 7 ostatnich meczów prowadzonych przez Thomasa Bramalla.
⚽️ Prognoza na gole
Zerkając na trendy, rzuca się w oczy ciekawa tradycja Sunderlandu - strzelanie po przerwie w meczach domowych. Takich przypadków było już pięć z rzędu, a spotkanie z Evertonem, który tracił bramki w drugiej połowie w 4 z 5 ostatnich kolejek, może być szóstym. W związku z tym wybieramy zakład - gospodarze strzelą w 2. połowie.
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Dzisiejsi rywale nie przywiązują dużej wagi do rzutów rożnych albo przynajmniej rzadko je zdobywają. Średnia "Czarnych Kotów" w meczach domowych to cztery dośrodkowania z narożnika, a "The Toffees" na wyjeździe - 2,75. Jednak to wystarczająco dużo, aby postawić na więcej niż 3,5 rzutów rożnych od Sunderlandu, ponieważ drużyna przekroczyła tę granicę w 21 z 23 ostatnich meczów domowych!
Przewidywania redakcji
Everton, który przegrał 3 z 4 wyjazdowych meczów w obecnym sezonie Premier League, jest zaskakująco uważany za faworyta w starciu wyjazdowym przeciwko Sunderlandowi, który na własnym terenie prezentuje się znakomicie, zdobywając większość punktów na "Stadium of Light". Mniej niż dwa gole straciła tutaj tylko Aston Villa, ale to dlatego, że "czarne koty" grały w osłabieniu już w pierwszej połowie. Dlaczego kursy są takie, a nie inne - to dla nas duża zagadka. Bazując na powyższym, wybieramy najbardziej oczywistą opcję zakładu - Sunderland nie przegra. Uważamy, że gospodarze zwyciężą wynikiem 2:1, ale gdy kursy pozwalają się zabezpieczyć, warto z tego skorzystać.
