Dallas Stars vs New York Islanders Prognoza 25 października 2026
🔊 Cztery kolejne zwycięstwa przywróciły Dallas do walki o czołowe lokaty w Konferencji Zachodniej. Teksańczycy zawdzięczają swoje wyniki przede wszystkim solidnej defensywie - w dziesięciu ostatnich spotkaniach stracili zaledwie 17 bramek. Jednak pokonanie Islanders również nie należy obecnie do łatwych zadań. Nowojorczycy punktują już w pięciu kolejnych meczach, a w poprzednim sezonie dwukrotnie okazali się lepsi od Stars. Przed nami kolejny pojedynek, w którym gospodarze będą musieli znaleźć sposób na sforsowanie defensywy wymagającego rywala. Czy Dallas zdoła się zrewanżować?
Dwa zwycięstwa różnicą jednego gola
📊 W poprzednim sezonie Islanders dwukrotnie okazali się lepsi od Dallas Stars. Najpierw nowojorczycy triumfowali w Teksasie 3:2, mimo że Jason Robertson popisał się dubletem. Bramki dla gości zdobyli wtedy Calum Ritchie, Bo Horvat oraz Kyle Palmieri. W rewanżu, rozegranym w marcu, Islanders ponownie byli górą, wygrywając 2:1 - tym razem na listę strzelców wpisali się Horvat i Ritchie, a dla Stars odpowiedział Matt Duchene. Oba spotkania zakończyły się więc minimalnym zwycięstwem Islanders.
Statystyki bezpośrednich spotkań Dallas - New York Islanders

Obrona spisuje się lepiej niż atak
Dallas prezentuje nietypowy jak na czołowy zespół Zachodu bilans. Drużyna Glena Gulutzana straciła zaledwie 17 bramek w dziesięciu meczach, a rywale oddają średnio tylko 22 celne strzały na ich bramkę. Jake Oettinger broni ze skutecznością 93,9%, notując współczynnik niezawodności 1,23 i już trzykrotnie zachował czyste konto. Zdecydowanie trudniej idzie jednak ofensywie. Stars zdobywają przeciętnie 2,5 gola na mecz - to dopiero 26. wynik w NHL. Szczególnie ciężko mają Jason Robertson i Wyatt Johnston, którzy w poprzednim sezonie trafiali po 45 razy, a teraz wspólnie zdobyli zaledwie cztery gole. Mimo to drużyna kontynuuje serię zwycięstw, także dzięki fińskiej grupie zawodników. Mikko Rantanen niedawno skompletował hat-tricka przeciwko Bostonowi, a Roope Hintz był bohaterem starcia z Winnipeg. W nadchodzącym spotkaniu zabraknie Duchene’a, Beca i Lindella, a występ Faksy stoi pod znakiem zapytania.
W rywalizacji z Winnipeg Teksanie od pierwszych minut stwarzali groźne sytuacje, lecz długo nie potrafili znaleźć sposobu na Stuarta Skinnera. Na początku drugiej tercji Johnston wreszcie przerwał swoją siedmiomeczową niemoc strzelecką, jednak goście szybko odpowiedzieli dwoma trafieniami w odstępie około dwóch minut. Dallas musiało gonić wynik, choć wyraźnie przeważało pod względem liczby prób strzeleckich (60:41) i wygrało 40 wznowień przy 24 rywali. O losach meczu decydowała końcówka trzeciej tercji. Gulutzan wycofał Oettingera, wprowadzając szóstego zawodnika z pola; Rantanen idealnie obsłużył Hintza, który doprowadził do dogrywki. W dodatkowym czasie Robertson najpierw stracił krążek, ale potem sam zablokował groźny strzał. Chwilę później Miro Heiskanen wypuścił Hintza na czystą pozycję i napastnik zapewnił Stars zwycięstwo (3:2 OT). Dla Dallas był to drugi mecz z rzędu, w którym odrobili straty w trzeciej tercji. Jednak konieczność ciągłego ratowania wyniku w końcówkach najlepiej pokazuje, jak kosztowna jest niska skuteczność pod bramką rywali.
Wyniki meczów: Dallas Stars

Punkty zdobywają nawet po nieudanym starcie
Islanders nie przegrywają w regulaminowym czasie gry już od pięciu spotkań z rzędu, choć dwukrotnie w tym okresie schodzili z lodu pokonani po dogrywce lub rzutach karnych. Drużyna prowadzona przez Petera DeBoera rozpoczęła sezon od pięciu zwycięstw, trzech porażek w regulaminowym czasie oraz dwóch kolejnych niepowodzeń po dodatkowym czasie gry. W siedmiu z dziesięciu rozegranych meczów nowojorczycy potrafili zdobyć przynajmniej jedno oczko. Ostatnio Islanders pokonali Toronto (4:1), mimo że rywale wyraźnie przeważali zarówno w liczbie celnych strzałów (29:20), jak i w statystyce expected goals (4.3 do 2.1). Ilja Sorokin zanotował wtedy imponujące 96,6% skuteczności interwencji, pozwalając swojej ekipie maksymalnie wykorzystać nieliczne okazje w ofensywie. Problemem pozostaje jednak sytuacja kadrowa - Barzal, Romanov, Ritchie oraz Maccelli wciąż figurują na liście kontuzjowanych.
Starcie z Los Angeles miało zupełnie inny przebieg. Islanders często atakowali, ale już w pierwszej tercji dwukrotnie dali się zaskoczyć Artemiemu Panarinowi. Darcy Kuemper długo utrzymywał gospodarzy na dystans - pierwszego gola nowojorczycy zdobyli dopiero przy 31. strzale. Kluczowy moment nastąpił jeszcze przy stanie 0:2, gdy Semyon Varlamov obronił rzut karny Adriana Kempe. Wkrótce potem Victor Eklund wykorzystał grę w przewadze, a na początku trzeciej tercji Matthew Schaefer doprowadził do wyrównania. Islanders oddali rekordowe dla siebie w tym sezonie 43 celne strzały, lecz Kuemper zanotował aż 41 skutecznych interwencji. W dogrywce to Brandt Clarke zapewnił Kings zwycięstwo (3:2 OT). Po meczu DeBoer podkreślił, że jego drużyna nie zaczęła grać chaotycznie mimo dwubramkowej straty. Islanders zachowali swój charakterystyczny styl, konsekwentnie odrabiali straty i przedłużyli serię meczów z punktami do pięciu.
Wyniki meczów: New York Islanders
Prognoza na 1. tercję
W bezpośrednich starciach Dallas i Islanders pierwsze tercje zazwyczaj nie obfitują w bramki. W sześciu ostatnich meczach tych drużyn ani razu nie padły więcej niż jedna bramka przed pierwszą przerwą. Propozycja zakładu - under 1.5 gola w pierwszej tercji po kursie 1.86.
Typ na liczbę goli
Dallas nie imponują na razie skutecznością, mimo serii zwycięstw. Średnio zdobywają 2,5 bramki na mecz. Co więcej, w sześciu z ostatnich siedmiu domowych starć przeciwko Islanders, Stars nie przekraczali bariery trzech goli. Propozycja - indywidualny under Dallas poniżej 3,5 bramki po kursie 1.55.
*Kursy mają charakter orientacyjny i mogą różnić się w zależności od oferty bukmacherów.