Arsenal vs Aston Villa Typy 30 grudnia 2025
🔊 Czy Arsenal weźmie rewanż za porażkę sprzed miesiąca? Centralny mecz 19. kolejki Premier League odbędzie się na "Emirates", gdzie główny pretendent do tytułu podejmie Aston Villę. To właśnie drużyna z Birmingham jako ostatnia odebrała punkty "Kanonierom", podkreślając swoje mistrzowskie ambicje. Unai Emery nie zamierza się zatrzymywać i ponownie spróbuje pokrzyżować plany swojej byłej drużynie. Czy hiszpański trener to osiągnie - omówimy w naszej analizie.
Head to Head
📊 Aston Villa to niezwykle trudny przeciwnik dla Arsenalu. W 3 z 5 ostatnich bezpośrednich starć górą byli "The Lions", podczas gdy "The Gunners" zwyciężyli tylko raz. Co ważne, sytuacja na "Emirates" nie różni się zbytnio - w tym samym okresie obie drużyny odniosły po dwa zwycięstwa. W każdym z tych meczów goście zawsze zdobywali bramkę.
Statystyki bezpośrednich spotkań Arsenal - Aston Villa

Arsenal Przegląd drużyny
Po tym pamiętnym przegranym meczu z Aston Villą (1:2), Arsenal przestał tracić punkty. Wygrywając trzy kolejne spotkania w Premier League, drużyna Mikela Artety nadal prowadzi w tabeli. Jednak do Hiszpana pojawia się jedno poważne pytanie: kiedy zespół zacznie wygrywać przekonująco? Przeciwnikami były zespoły z dolnej części tabeli, ale żadnego z nich nie udało się pokonać różnicą większą niż jedną bramka.
Wydawało się, że Brighton w miniony weekend na pewno nie uniknie rozgromienia. Londyńczycy po prostu zmiażdżyli "Mewy" w pierwszej połowie (15-0 w strzałach), ale tylko raz udało im się przełamać ich obronę. W rezultacie druga połowa była znacznie słabsza, a zwycięstwo 2:1 zostało osiągnięte jedynie dzięki samobójczemu golowi. Gole przeciwników do własnej bramki stały się głównym źródłem punktów dla Arsenalu - 4 z 6 ostatnich bramek "Kanonierzy" zdobyli właśnie w ten sposób. Tyle samo samobójczych goli drużyna miała w poprzednich 182 bramkach we wszystkich rozgrywkach. Anomalia!
Wyniki meczów: Arsenal

Aston Villa Przegląd drużyny
Ekipa Unaia Emery'ego to obecnie najgorętsza drużyna w Anglii. 11 zwycięstw z rzędu we wszystkich rozgrywkach to wyrównanie klubowego rekordu. Ci zawodnicy tworzą historię, sprawiając, że zarówno ich kibice, jak i neutralni widzowie zaczynają wierzyć w cud, ponieważ strata do Arsenalu wynosi tylko trzy punkty.
W weekend kolejną ofiarą "lwów" stała się Chelsea (2:1), choć po pierwszej połowie taki wynik wydawał się niemal niemożliwy. Aston Villa nie oddała ani jednego strzału na bramkę, a sama cudem uniknęła większej straty (1.98 xGA). Jednak w drugiej połowie "The Villans" odwrócili sytuację, dominując nad londyńczykami, i zwyciężyli dzięki dubletowi rezerwowego Olliego Watkinsa. Czy to nie jest mistrzowski charakter?
Wyniki meczów: Aston Villa
Najnowsze wiadomości
Arsenal
🎙 Mikel Arteta skomentował po meczu z Brighton: „W spotkaniu przeciwko bardzo dobrej drużynie całkowicie dominowaliśmy, a różnica w wyniku powinna była być znacznie większa. Jednak oni zdobyli gola i gra znów stała się napięta. Wynik powinien być wyższy. Mam na myśli liczbę sytuacji, klarownych momentów, które stworzyliśmy podczas meczu. Co lubię w tej drużynie - to jak reagujemy na trudne sytuacje i dążymy do zrobienia kolejnego kroku”.
❌ W szpitalu Arsenalu znajdują się Max Dauman, Christian Mosquera, Ben White i Kai Havertz. Niemiec jest już blisko powrotu po długiej nieobecności spowodowanej zerwaniem ścięgna podkolanowego. Najnowsze straty to dwóch bocznych obrońców. Riccardo Calafiori opuścił mecz z Brighton z powodu urazu odniesionego na rozgrzewce, a Jurrien Timber - z nieznanego powodu.
Aston Villa
🎙 Unai Emery na konferencji prasowej po meczu na Stamford Bridge: "Trzymaliśmy się tego samego planu, co w pierwszej połowie, ale przed przerwą Chelsea grała fantastycznie, dominując. Trudno było nam odzyskać piłkę. Wymagało to determinacji i zachowania odporności - właśnie o tym rozmawiałem z zawodnikami przed drugą połową. Pokonanie Chelsea tutaj jest niezwykle trudne. Chcieliśmy tego i jesteśmy bardzo zadowoleni, ale jednocześnie zachowujemy równowagę i staramy się w każdym meczu dążyć do naszego celu. Naszym celem jest Arsenal."
❌ Ross Barkley, Tyrone Mings i Pau Torres są kontuzjowani, co już od dawna nie jest nowością. Evan Gassan wyjechał na Puchar Afryki - nie jest to największa strata. Natomiast zawieszeni za nadmiar kartek Matty Cash i Boubacar Kamara to bolesny cios, ponieważ obaj są kluczowymi zawodnikami pierwszego składu.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Zastanawiasz się, kto poprowadzi nadchodzący mecz? Odpowiadamy: Darren England. To dobra wiadomość dla drużyn, ponieważ Anglik nie jest zbyt surowym arbitrem, przyznając średnio 3,5 ostrzeżenia na mecz w ciągu sezonu. Arsenal i Aston Villa również nie przepadają za zbieraniem "żółtek": odpowiednio 1,33 i 1,55 na mecz. W ich poprzednim bezpośrednim starciu, mimo ogromnego napięcia, pokazano tylko dwa ostrzeżenia. Dlatego proponujemy zakład na mniej niż 4,5 żółtych kartek.
⚽️ Prognoza na gole
Arsenal ostatnio znacznie obniżył swoją skuteczność. Trudno sobie wyobrazić, co by było, gdyby nie samobójcze gole rywali. Nie dość, że "Kanonierzy" strzelają mniej niż 2,5 gola w 13 z ostatnich 14 meczów Premier League, to taka sama sytuacja ma miejsce w pięciu ostatnich bezpośrednich spotkaniach z Aston Villą. Dlatego ten zakład wydaje się atrakcyjny.
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Analizując obecne formy drużyn i statystyki, goście mogą powalczyć z "Kanonierami" w tym aspekcie. Aston Villa wykonuje więcej niż 2,5 rzutu rożnego w dziesięciu kolejnych wyjazdowych meczach Premier League, a jej średnia na obcych stadionach wynosi 5,11 na mecz. Arsenal może wygrać w liczbie rożnych, ale naszym zdaniem "Villans" zdobędą swoje trzy.
Przewidywania redakcji
Aston Villa stoi przed szansą na ustanowienie klubowego rekordu - ich dwunasta wygrana z rzędu byłaby historycznym osiągnięciem. Jednak przeciwnik nie jest łatwy - Arsenal na "Emirates", który również jest na zwycięskiej fali. Goście mogą zdobyć punkty, ale wygrana wydaje się mało prawdopodobna. Dlatego najbardziej prawdopodobnym wynikiem wydaje się remis 1:1. Biorąc pod uwagę ogromną motywację "Villans" i fakt, że "Kanonierzy" tracą bramki w sześciu kolejnych meczach domowych przeciwko nim, często więcej niż jedną, kurs na wymianę bramek wydaje się być znacznie zawyżony. Można to wykorzystać i postawić na obie drużyny strzelą (tak).
