Burnley vs Everton Typy 27 grudnia 2025
📡 Burnley w końcu zdobywa punkty po raz pierwszy od siedmiu ostatnich kolejek Premier League. Ostatnia wyjazdowa potyczka z Bournemouth zakończyła się dla "The Clarets" remisem. Teraz podopieczni Scotta Parkera podejmą na własnym "Turf Moor" Everton. Tymczasem "The Toffees" pozostają bez punktów w dwóch kolejnych meczach ligowych. Czy drużyna z Merseyside zdoła się zrehabilitować za wcześniejsze niepowodzenia? A może Lancashire rozwinie swój sukces? Szanse obu zespołów ocenimy w naszym prognozie.
Head to Head
📊 Ostatnie 10 spotkań między drużynami rozciągnęło się na sześć lat. Dziewięć razy kluby rywalizowały w Premier League, a raz w Pucharze Ligi Angielskiej. Everton ma dwa razy więcej zwycięstw: sześć w porównaniu do trzech wygranych Burnley. Raz zespoły podzieliły się punktami. Warto zauważyć, że w 8 z 10 meczów suma goli nie przekroczyła 3,5.
Statystyki bezpośrednich spotkań Burnley - Everton

Burnley Przegląd drużyny
Zespół Scotta Parkera jest w trakcie przerażającej serii ośmiu meczów bez zwycięstwa - gorzej jest tylko u Wolverhampton, które zajmuje ostatnie miejsce w Premier League. Dlatego obie drużyny znajdują się na sąsiednich pozycjach w tabeli. Burnley traci siedem punktów do bezpiecznej 16. pozycji.
W ostatniej kolejce Premier League "The Clarets", choć nie odnieśli zwycięstwa, przerwali serię siedmiu porażek. Udało im się zdobyć punkt na wyjeździe z Bournemouth, i to w samej końcówce meczu (1:1). Ten remis jest tym bardziej wartościowy, ponieważ wynik spotkania nie odzwierciedlał jego przebiegu. "The Cherries" posiadali piłkę przez 65% czasu i oddali 17 strzałów o wartości 1.71 xG, podczas gdy "The Clarets" oddali zaledwie cztery strzały z niskim 0.27 xG.
Wyniki meczów: Burnley

Everton Przegląd drużyny
Niedawno Everton, który jeszcze niedawno był blisko strefy europejskich pucharów, po dwóch porażkach z rzędu spadł z siódmego na dziesiąte miejsce. Winny temu jest trudny harmonogram: w poprzednich dwóch kolejkach "The Toffees" zmierzyli się z drużynami z top-4.
W 17. kolejce zespół Davida Moyesa podejmował lidera ligi, Arsenal. Mimo skromnego wyniku 0:1, goście mieli niekwestionowaną inicjatywę: 65% do 35% w posiadaniu piłki i 13 do 5 w strzałach. Nie obyło się jednak bez kontrowersyjnych momentów. Jedyny gol "Kanonierów" padł z rzutu karnego, ale równie dobrze mogli zostać ukarani jedenastką na swoją niekorzyść. William Saliba i Tierno Barry jednocześnie podnosili nogi, próbując sięgnąć piłkę na niewielkiej wysokości. Napastnik Evertonu zdołał pierwszy zagrać piłkę i został trafiony w łydkę, ale sędzia nie dopatrzył się przewinienia.
Wyniki meczów: Everton
Najnowsze wiadomości
Burnley
🎙 Bohaterem meczu Burnley przeciwko Bournemouth został Armando Broja. To właśnie strzał głową Albańczyka w ostatnich minutach uratował "The Clarets" przed porażką. Po spotkaniu napastnik podzielił się swoimi emocjami i oczekiwaniami na obecny sezon: „Oczywiście, przeżyłem niesamowite emocje, ale cała drużyna była bardzo zadowolona, a każdy był zaangażowany w proces. Może to nie był nasz najlepszy mecz, ale z punktu widzenia wyniku to dobra podstawa do dalszego rozwoju i, mam nadzieję, doda nam to impulsu. Wszyscy chcą pozostać w lidze, to najlepsza liga, i oczywiście wszyscy chcemy być w tej lidze i w niej grać, więc będziemy walczyć w każdym meczu”.
❌ Trzech piłkarzy Burnley udało się reprezentować swoje kraje na Pucharze Narodów Afryki: Lyle Foster, Hannibal Mejbri i Axel Tuanzebe. W tym sezonie z powodu kontuzji ani jednego meczu nie rozegrali Jordan Beyer i Zeki Amdouni. Niedawno dołączył do nich Maxime Estève, ale jego kontuzja odniesiona na treningu nie jest oceniana jako poważna. Francuz może więc być gotowy na nadchodzącą kolejkę.
Everton
🎙 Trener Evertonu skomentował porażkę z Arsenalem w 17. kolejce Premier League. „To był dzień, kiedy wiele rzeczy po prostu nie poszło po naszej myśli. Kilku naszych zawodników doznało kontuzji. Sędzia gwizdał na ich korzyść. Nie sądzę, że Arsenal stwarzał nam wiele problemów przed rzutem karnym. Raczej zaczęliśmy lepiej od Arsenalu”, powiedział David Moyes.
❌ W szpitalu Evertonu znajdują się Kiernan Dewsbury-Hall i Jarrad Branthwaite. To o połowę mniej w porównaniu z zeszłym tygodniem, kiedy na liście kontuzjowanych znajdowali się jeszcze Seamus Coleman i Merlin Ruel. Około miesiąca opuszczą także Idrissa Gueye i Iliman Ndiaye, którzy wyjechali na Puchar Narodów Afryki.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Głównym arbitrem spotkania został wyznaczony Craig Pawson. Jego średnia liczba żółtych kartek w ostatnich 20 meczach wynosi 3,3. Nieco więcej ostrzeżeń odnotowano w pięciu poprzednich spotkaniach z udziałem Evertonu - 3,6, podczas gdy w przypadku Burnley było to zaledwie 2,2 na tym samym dystansie. Scott Parker stara się promować futbol kombinacyjny, który rzadko pozwala na brutalne faule. Uważamy, że wpłynie to na ogólną intensywność nadchodzącego meczu. Nasza prognoza: total żółtych kartek poniżej 3,5.
⚽️ Prognoza na gole
Mimo ostatnich wyników, Burnley nie oddaje meczów bez walki. Na przykład, w pięciu poprzednich kolejkach ligi tylko jednemu rywalowi „Bordowych” udało się zachować czyste konto. A na „Turf Moor” podopieczni Scotta Parkera zdobyli bramkę w ośmiu z dziewięciu poprzednich spotkań. Everton pod wodzą Davida Moyesa nie kojarzy się z dominującą drużyną. Zakładamy, że jedna z kontrataków gospodarzy może przynieść im sukces. Wybór redakcji: Burnley strzeli gola.
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Obie drużyny często mają problemy z rozwijaniem ataków pozycyjnych. Burnley - ze względu na poziom składu, który ma trudności z utrzymaniem tempa klubów z angielskiej elity. Everton - ze względu na taktykę trenera. „The Toffees”, zwłaszcza na wyjazdach, odnoszą sukcesy dzięki grze z kontry. Oczekujemy, że piłka nie będzie długo zatrzymywać się w żadnej z końcowych trzecich części boiska. W takich okolicznościach logicznym wydaje się zakład na total rzutów rożnych poniżej 10,5.
Prognoza redakcji
Everton podwaja Burnley według kursów bukmacherskich. Jednak uważamy, że całkowite zaufanie bukmacherom może być ryzykowne, biorąc pod uwagę wcześniejsze wyniki zespołu z Merseyside. Owszem, terminarz "The Toffees" nie należy do łatwych, a dodatkowo mają problemy kadrowe: brakuje kluczowych postaci w systemie Davida Moyesa. Z kolei gra "The Clarets" zdaje się poprawiać w ostatnim czasie, pojawiła się przynajmniej minimalna skuteczność, a Lancashire w końcu zdobyli punkty po raz pierwszy od siedmiu spotkań.
Jednak różnica poziomów między zespołami wciąż jest znaczna, ponieważ Everton wciąż reprezentuje czołową dziesiątkę Premier League. Dlatego uważamy, że minimalna przewaga w wyniku będzie po stronie gości (2:1). Mimo to Burnley może powalczyć, zwłaszcza na własnym "Turf Moor". Jako główną propozycję sugerujemy zakład na obie drużyny strzelą (tak).
