Burnley vs Tottenham Typy
🔊 Czy Burnley zdoła przedłużyć swoją rekordową w tym sezonie serię sukcesów? "Clarets" nie przegrywają już od trzech meczów z rzędu. W sobotę na "Turf Moor" zawita Tottenham, który w Premier League nie potrafi wygrać od czterech kolejek. Która seria zostanie przerwana z większym prawdopodobieństwem? Szanse obu drużyn ocenimy w naszym redakcyjnym przewidywaniu.
Head to Head
📊 Burnley nie pokonał Tottenham od ponad trzech lat. Ostatni triumf miał miejsce w 2022 roku właśnie na "Turf Moor". To zwycięstwo pozostaje jedynym nawet na dłuższym dystansie 10 meczów. W tym okresie "The Clarets" tylko raz zdołali zremisować, podczas gdy "Spurs" świętowali sukces osiem razy.
Statystyki H2H mecze i wyniki poprzednich meczów drużynowych

Burnley Przegląd drużyny
Zespół Scotta Parkera zaliczył udany okres trzech meczów bez porażki. Na tle reszty sezonu, w którym "claret" większość czasu spędzają na dole tabeli Premier League, jest to znaczące osiągnięcie. Mimo to, dwa remisy z drużynami z top 5 ligi, Manchesterem United i Liverpoolem, nie poprawiły ich pozycji w tabeli: strata do bezpiecznego 17. miejsca wynosi osiem punktów.
Przyjrzyjmy się bliżej ostatniemu meczowi Premier League, w którym "bordowi" grali na wyjeździe z Liverpoolem. Burnley wywalczyło remis wbrew przeciwnościom. Podopieczni Scotta Parkera posiadali piłkę tylko przez 27% czasu gry i oddali siedem strzałów o wartości 0.61 xG, podczas gdy gospodarze strzelali 32 razy z 3.56 xG. Niemniej jednak, nawet taka skromna statystyka wystarczyła, by odrobić straty po nieudanej pierwszej połowie i utrzymać wynik 1:1.
Wyniki meczów: Burnley

Tottenham Hotspur Przegląd drużyny
„Koguty” nie mogą wygrać już od czterech meczów w Premier League z rzędu. Wyniki na dłuższą metę również nie zachwycają: od 10. kolejki zespół Thomasa Franka zdobył zaledwie 10 punktów, co daje średnio 0,8 punktu na mecz. W rezultacie, w tym okresie Tottenham spadł z top-3 do dolnej połowy tabeli i obecnie zajmuje 14. miejsce.
Ocena formy Tottenhamu na podstawie ostatniego meczu może być nie do końca właściwa, ale nie możemy go pominąć. W środku tygodnia „Koguty” podejmowali Borussię Dortmund. Goście już w 26. minucie stracili zawodnika z powodu czerwonej kartki, ale nawet przy nierównych składach posiadanie piłki przez gospodarzy wyniosło tylko 54%. Jednak pod względem strzałów londyńczycy niemal trzykrotnie przewyższyli „Pszczoły” (16 do 6), co doprowadziło do komfortowego wyniku 2:0.
Wyniki meczów: Tottenham Hotspur
Najnowsze wiadomości
Burnley
🎙 Główny trener Burnley skomentował remis z Liverpoolem na wyjeździe. „Jestem trochę rozczarowany, zawodnicy również. To pokazuje, jak dobrzy byliśmy dzisiaj. Rozegraliśmy dwa różne połowy. Pierwsza połowa przebiegła tak, jak wszyscy się spodziewali. W drugiej połowie mieliśmy wszystko, czego potrzebowaliśmy - determinację, energię, chęć, pasję. Pokazaliśmy jakościowy futbol i sprawiliśmy Liverpoolowi problemy. Ogólnie jestem zadowolony. Udowodniliśmy dziś, że potrafimy grać w piłkę nożną”, powiedział Scott Parker.
❌ Zeki Amdouni, Zian Flemming, Joe Worrall i Josh Cullen - to już stali bywalcy w szpitalu Burnley. W ostatniej kolejce przedwcześnie opuścił boisko Maxime Estève. Jednak na razie jest za wcześnie, aby wyciągać pochopne wnioski o powadze jego kontuzji - prawdopodobnie francuski obrońca będzie mógł wystąpić już w następnym meczu.
Tottenham Hotspur
🎙 Główny trener Tottenham ocenił zwycięstwo swojej drużyny w Lidze Mistrzów i nie zapomniał wspomnieć o nadchodzącym meczu w Premier League. "Jestem bardzo zadowolony, że wygraliśmy mecz z kilku powodów. Najważniejszy z nich to fakt, że pokazaliśmy naprawdę dobrą grę, zwłaszcza w pierwszej połowie. Bardzo podobało mi się, jak rozpoczęliśmy spotkanie: aktywnie, agresywnie, ofensywnie... To było naprawdę dobre. Kluczowe jest teraz, aby rozwijać ten sukces i pokonać Burnley w sobotę. To bardzo ważna umiejętność - prezentować taką grę w Premier League i Lidze Mistrzów co tydzień. Pracujemy nad tym bardzo ciężko. Musimy kontynuować to, co robimy, wierzyć dalej, i wiemy, że wszystko się zmieni," powiedział Thomas Frank.
❌ Z długim okresem rekonwalescencji po poważnych kontuzjach Rodrigo Bentancura, Bena Daviesa, Dejana Kulusevskiego i Jamesa Maddisona można się już było pogodzić. Jednak niedawno do tej listy dołączyli Richarlison, Palhinha i Mohammed Kudus, którzy w tym sezonie zdążyli stać się kluczowymi postaciami drużyny.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Głównym arbitrem spotkania został wyznaczony Peter Bankes. Jego średnia liczba żółtych kartek w ostatnich 20 meczach Premier League wynosi 4,1. Obie drużyny nie słyną z gry fair play: Tottenham otrzymywał co najmniej dwa ostrzeżenia w 12 z ostatnich 13 spotkań, Burnley - w pięciu kolejnych meczach. Przyszli rywale mają różne cele, ale każda z drużyn musi za wszelką cenę awansować w tabeli, a nie tylko utrzymać swoją pozycję. W takich okolicznościach poziom emocji zapowiada się na najwyższym poziomie. Wybór redakcji: total żółtych kartek powyżej 3,5.
⚽️ Total bramek
W grze Burnley widać ostatnio postęp: nie dość, że "The Clarets" nie przegrali już trzech meczów z rzędu, to jeszcze zdobywali bramki w czterech z pięciu ostatnich. Tottenham ma podobny wynik, ale w odwrotną stronę: w pięciu poprzednich spotkaniach zdołali zachować czyste konto tylko przeciwko Borussii, która przez większość czasu grała w dziesiątkę. Oczekujemy wymiany bramek na "Turf Moor". Nasza prognoza: obie drużyny strzelą (tak).
🚩 Total rzutów rożnych
Scott Parker zmienia taktykę w zależności od poziomu przeciwników: przeciwko bardziej uznanym drużynom stosuje bardziej defensywny wariant 3-4-2-1. Tak, Tottenham często gra z kontry, ale ich jakość składu pozwala im działać z pozycji siły nawet na "Turf Moor". Kontratakujący styl gospodarzy z pewnością wpłynie na liczbę stałych fragmentów gry na połowie przeciwnika. Co ciekawe, zdobywają oni nie więcej niż cztery rogi w pięciu kolejnych meczach. Na tym proponujemy się skupić - total rzutów rożnych Burnley poniżej 4,5.
Prognoza redakcji
Bukmacherzy wyraźnie wskazują Tottenham jako faworyta nadchodzącego starcia, ale my bylibyśmy ostrożniejsi w tej ocenie. Gra Burnley wykazuje oznaki poprawy: w dwóch z trzech ostatnich meczów "The Clarets" udało się zdobyć punkty przeciwko ekipom z topowej piątki Premier League. "Koguty" również były częścią tej elity w trakcie sezonu, lecz obecnie są dalekie od szczytowej formy. Ponadto, ich kondycja fizyczna może ucierpieć po meczu w Lidze Mistrzów w środku tygodnia. W takich okolicznościach rozsądnie wygląda zakład na to, że Burnley nie przegra. Remis z wynikiem 1:1 powinien być wystarczający, aby taki zakład się opłacił.
