Tottenham vs Liverpool Typy 20 grudnia 2025
🔊 Która z drużyn, które zawiodły, wygra w bezpośrednim starciu? Centralnym meczem 17. kolejki angielskiej Premier League będzie pojedynek pomiędzy Tottenhamem a Liverpoolem w Londynie. Pomimo lokalizacji, bukmacherzy faworyzują "The Reds". Niemniej jednak, ani goście, ani gospodarze nie wykazują w tym sezonie stabilności, co sprawia, że przewidzenie wyniku jest trudne. Postaramy się jednak dokonać tego oraz zaproponować kilka interesujących opcji zakładów.
Head to Head
📊 Liverpool oczywiście dominują w bezpośrednich starciach. Jednak gdy skupimy się wyłącznie na meczach rozegranych na „Tottenham Hotspur Stadium”, przewaga „The Reds” zanika. W ostatnich pięciu spotkaniach obie drużyny odniosły po dwa zwycięstwa, a raz padł remis (2:2).
Statystyki bezpośrednich spotkań Tottenham - Liverpool

Tottenham Hotspur Przegląd drużyny
Nie zdążyli kibice Tottenhamu pomyśleć, że ich drużyna w końcu zaczęła nabierać tempa, a już baśń się skończyła. "Spurs" weszli w zimę z walecznym remisem na wyjeździe z Newcastle (2:2), po czym odnieśli dwa pewne zwycięstwa bez straty gola. Jednak ich zapału nie starczyło na długo, więc nie udało się wydostać z dolnej połowy tabeli.
W ostatniej kolejce londyńczycy gościli u Nottingham i wrócili do domu z pustymi rękami. Nie dość, że przegrali, to jeszcze w sposób druzgocący (0:3). Podopieczni Thomasa Franka ponownie pokazali swoją bezradność w atakach pozycyjnych. Zaledwie jeden strzał celny przez cały mecz przy 0.56 oczekiwanych goli - z takimi statystykami trudno poważnie myśleć o zwycięstwie.
Wyniki meczów: Tottenham Hotspur

Liverpool Przegląd drużyny
"Czerwoni" stopniowo odnajdują swoją formę. Pięć meczów bez porażki dla Liverpoolu w obecnym sezonie to już ogromny sukces. Co więcej, większość z tych spotkań zakończyła się zwycięstwami, a w dwóch ostatnich meczach drużyna zachowała czyste konto. Na tle oczywistych problemów w obronie jest to imponujące. Dodatkowo, przeciwnicy nie byli łatwi. W Lidze Mistrzów zespół Arne Slota pokonał na wyjeździe Inter (1:0), a w Premier League niewygodny Brighton (2:0).
Szanse na gola dla "Mew" były wcale nie małe, co potwierdza wskaźnik xG (1.57), jednak sami je zmarnowali, oddając tylko jeden celny strzał w meczu. Jeśli chodzi o Liverpool, warto podkreślić udany powrót na boisko Mo Salaha. To właśnie Egipcjanin asystował przy drugim golu Ugo Ekitike. Niestety, już wyjechał na Puchar Narodów Afryki.
Wyniki meczów: Liverpool
Najnowsze wiadomości
Tottenham Hotspur
📌 Dziennikarz Jack Pitt-Brooke twierdzi, że zarząd Tottenhamu omówił obecną sytuację i wspiera Thomasa Franka. Stanowisko rodziny Lewis, posiadającej pakiet kontrolny akcji, polega na daniu Duńczykowi czasu. Kierownictwo rozumie, że Frank zamierza przebudować kulturę klubu i uznaje, że to wymaga czasu.
📝 Główny insider światowego futbolu Fabrizio Romano informuje, że Tottenham poważnie celuje w główną atrakcję zimowego okna transferowego w Premier League - napastnika Bournemouth, Antoine'a Semenyo. Według Włocha, "Koguty" działają "wyjątkowo stanowczo", konkurując o zawodnika z manchesterskimi gigantami.
❌ Kota Takae, Dominic Solanke, James Maddison, Dejan Kulusevski, Radu Drăgușin, Destiny Udogie - ci zawodnicy pozostają w szpitalu Tottenhamu. Ale to nie wszystkie straty: Yves Bissouma i Pape Matar Sarr wyjechali na Puchar Narodów Afryki. "Koguty" dosłownie nie mają połowy składu.
Liverpool
🎙 Arne Slot skomentował zwycięstwo nad Brighton: „Ciężka praca. Musieliśmy naprawdę mocno się napracować na to zwycięstwo, ponieważ graliśmy przeciwko bardzo dobrej drużynie, która walczyła do samego końca. Po raz pierwszy od kilku tygodni poczułem, że mieliśmy trochę szczęścia. Zagraliśmy na zero z tyłu, podczas gdy w innych meczach, gdzie przeciwnik tworzył nawet mniej okazji, traciliśmy trzy gole. W drugiej połowie byliśmy kompaktowi wewnątrz i wokół pola karnego. Mieliśmy szanse na kontrataki. Ogólnie podobało mi się, jak graliśmy. Być może zasłużyliśmy na tę odrobinę szczęścia - ze względu na mentalność oraz biorąc pod uwagę kontuzje,” - powiedział Holender.
📝 Liverpool zdaje sobie sprawę z konieczności wzmocnienia pozycji środkowego obrońcy. W długoterminowej perspektywie klub widzi 20-letniego Jérémy'ego Jacqueta z Rennes. Jednak na razie nie ma konkretnych rozmów z przedstawicielami zawodnika. Głównym celem transferowym „The Reds” na tę pozycję pozostaje Marc Guéhi z Crystal Palace.
❌ Liverpool również zmaga się z licznymi kontuzjami. Wataru Endo, Giovanni Leone, Cody Gakpo i Stefan Bajcetic byli nieobecni przed ostatnią kolejką, a Joe Gomez i Dominik Szoboszlai doznali urazów w meczu z Brighton. Kontuzja Anglika nie jest poważna, ale opuści mecz z Tottenhamem, natomiast Węgier powinien być do niego gotowy, podobnie jak powracający po długiej nieobecności Jeremie Frimpong. Mohamed Salah, jak już wspomniano, wyjechał reprezentować barwy narodowe. Być może to wyjdzie drużynie na dobre.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Spotkanie poprowadzi John Brooks, który w ostatnich dziesięciu meczach Premier League średnio pokazuje 3.9 żółtych kartek na spotkanie. Wydaje się mało prawdopodobne, aby Anglik powstrzymał się od rozdawania kartek w nadchodzącym meczu. Trendy mówią same za siebie: Liverpool otrzymuje więcej niż 1.5 "żółtych kartek" w 7 z 8 ostatnich wyjazdowych meczów Premier League, a Tottenham - więcej niż 2.5 w siedmiu kolejnych kolejkach. Zapowiada się gorący mecz, w którym logiczną opcją wydaje się total powyżej 3.5 żółtych kartek.
⚽️ Prognoza na gole
Tottenham i Liverpool wymieniają się golami w 15 z 16 ostatnich bezpośrednich spotkań w ramach Premier League! Czy często spotykacie mocniejsze trendy? Tak, w pięciu ostatnich meczach obu drużyn zakład na wymianę goli nie przyniósł zysku, ale w bezpośrednim starciu powinni to naprawić. Obrona wygląda na problematyczny punkt zarówno u "Lilywhites", jak i u "The Reds". Dlatego obie drużyny strzelą (tak).
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Tottenham w trakcie sezonu wykonuje średnio sześć rzutów rożnych na mecz u siebie. Nie sądzimy, by Liverpool w obecnej formie był w stanie całkowicie wyłączyć "Spurs" z gry, dlatego optymalnym wyborem wydaje się zakład na total powyżej 4.5 rzutów rożnych gospodarzy. Podopieczni Thomasa Franka przekroczyli tę granicę w 8 z 9 ostatnich meczów przed własną publicznością.
Prognoza redakcji
Obie drużyny borykają się z poważnymi problemami kadrowymi i znajdują się w kryzysie, co utrudnia wskazanie faworyta. Jednakże, nie zgadzając się z bukmacherami, zakładamy, że Tottenham zdobędzie punkty, ponieważ na własnym stadionie przeciwko Liverpoolowi radzi sobie całkiem dobrze. Skupiamy się na imponującej skuteczności w bezpośrednich starciach - powyżej 2,5 gola padło w 9 z ostatnich 10 spotkań (w Premier League). Często te mecze kończyły się prawdziwymi widowiskami z ponad sześcioma bramkami na tablicy wyników. W obecnych okolicznościach jest to mało prawdopodobne, ale uważamy, że zawodnicy będą w stanie zdobyć cztery gole, a mecz zakończy się remisem 2:2.
