Everton vs Arsenal Typy
🔊 Czy Arsenal utrzyma pozycję lidera Premier League po 17. kolejce? "Kanonierzy" czeka trudny wyjazd na "Hill Dickinson" na mecz z Evertonem. Jednak "The Toffees" nie są bezbłędni na własnym boisku: w ośmiu spotkaniach stracili punkty aż w połowie przypadków. Jeśli chodzi o londyńczyków, ich przewaga nad drugim Manchesterem City zmniejszyła się do dwóch punktów. Kalendarz "The Gunners" nie należy do najłatwiejszych: czterech z pięciu kolejnych rywali to przedstawiciele pierwszej dziesiątki Premier League. Jak dobrze zespół Mikela Artety rozpocznie to wyzwanie, spróbujemy przewidzieć w analizie naszej redakcji.
Head to Head
📊 Everton nie pokonuje Arsenalu już od pięciu meczów z rzędu. Jednak na przestrzeni dziesięciu spotkań między tymi drużynami panuje absolutny parytet: po cztery zwycięstwa dla każdej. Dwa razy zespoły zakończyły spotkanie remisem, w tym podczas poprzedniego sezonu Premier League. Zauważalne jest, że w czterech z pięciu ostatnich starć suma goli nie przekraczała 2,5.
Statystyki H2H mecze i wyniki poprzednich meczów drużynowych

Everton Przegląd drużyny
Nie tak dawno temu "The Reds" zbliżyli się do strefy europejskich pucharów. Jeszcze dwie kolejki temu zajmowali siódme miejsce, ale ostatnia porażka z Chelsea zepchnęła "The Toffees" na dziewiątą pozycję. Ich strata do upragnionego top-5 wynosi dwa punkty. Co ciekawe, Everton to jedyna drużyna z pierwszej dziesiątki z ujemnym bilansem bramkowym (-1).
W 16. kolejce Premier League David Moyes zabrał swoją ekipę na "Stamford Bridge" na mecz z Chelsea. Ogólnie rzecz biorąc, występ gości w Londynie nie można uznać za porażkę. Posiadali piłkę przez 42% czasu i dość skutecznie kontratakowali (11 strzałów z wartością 1.01 xG). Jednak klasa gospodarzy dała o sobie znać, którzy, choć nie atakowali bramki przeciwnika znacznie częściej (17 strzałów z 1.85 xG), lepiej wykorzystali swoje okazje (2:0).
Wyniki meczów: Everton

Arsenal Przegląd drużyny
Jeszcze niedawno Arsenal miał komfortową przewagę sześciu punktów nad drugim miejscem. Jednak przewaga ta zmniejszyła się do dwóch punktów z powodu remisu i drugiej porażki w sezonie w ciągu ostatnich pięciu kolejek Premier League. Pod względem różnicy bramek najbliższy rywal Manchester City już wyprzedza "Kanonierów" (22 do 20).
Domowe zwycięstwo nad Wolverhampton w 16. kolejce Premier League również nie wydawało się przekonujące. Owszem, podopieczni Mikela Artety zdominowali posiadanie piłki (70% do 30%) i praktycznie nie pozwolili rywalom na stworzenie groźnych sytuacji (trzy strzały przy 0.46 xG), podczas gdy sami oddali 11 strzałów o wartości 1.64 xG. Niemniej jednak wszystkie trzy bramki zapisali na swoje konto goście: dwa samobóje i jeden gol własny (2:1).
Wyniki meczów: Arsenal
Najnowsze wiadomości
Everton
🎙 Główny trener Evertonu wypowiedział się na temat porażki z Chelsea w 16. kolejce Premier League. „Wydawało mi się, że mieliśmy wiele naprawdę dobrych momentów - dzisiaj graliśmy całkiem nieźle. W tym sezonie prezentujemy się pewnie w meczach wyjazdowych i dziś również pokazaliśmy dobry futbol. Rozumiem, że trudno tak mówić po porażce 0:2, ale na boisku wyglądaliśmy godnie. Być może w ostatniej trzeciej części boiska zabrakło nam trochę szczęścia: przeciwnik był bardziej opanowany w jednej lub dwóch sytuacjach, a my nie wykorzystaliśmy swoich szans. A może różnica wynosi miliard funtów? Możliwe, że wiecie, o co mi chodzi” - stwierdził David Moyes.
❌ Ostatniego meczu z Chelsea nie dokończył Kiernan Dewsbury-Hall. Pomocnik, który był w dobrej formie (3+1 w pięciu poprzednich spotkaniach), został zmieniony w 16. minucie z powodu kontuzji ścięgna podkolanowego. Według doniesień Anglik opuści około miesiąca gry. W szpitalu Evertonu pozostają również Seamus Coleman, Jarrad Branthwaite i Merlin Röhl. Ponadto Idrissa Gueye i Iliman Ndiaye udali się na Puchar Narodów Afryki.
Arsenal
🎙 Główny trener Arsenalu przyznał, że jego zespół nie zaprezentował się najlepiej w meczu z Wolverhampton. „Poczuliśmy ulgę, ale jednocześnie zrozumieliśmy, że musimy wygrywać bardziej przekonująco. Powinniśmy byli zwiększyć tempo w drugiej połowie i myślę, że nam się to udało. Jednak przez 2-3 minuty byliśmy całkowicie pasywni. To daleko od wymaganego poziomu przeciwko drużynie, która ani razu nie oddała strzału na bramkę. Cieszymy się ze zwycięstwa, ale zdecydowanie musimy się poprawić. Za każdym razem, gdy wygrywasz w Premier League, powinieneś być szczęśliwy. Ale dziś sami sobie utrudniliśmy zadanie i to jest główna lekcja”, powiedział Mikel Arteta.
❌ Problemy Arsenalu w obronie nie kończą się. Ben White doznał kontuzji ścięgna podkolanowego w ostatniej kolejce Premier League. Uraz okazał się niezbyt poważny, ale Anglik prawdopodobnie wróci na boisko dopiero na początku stycznia. Wcześniej z gry wypadli dwaj środkowi obrońcy Gabriel Magalhães i Cristian Mosquera. W ataku od lata brakuje Kaia Havertza, którego powrót po zerwaniu więzadeł krzyżowych przewidywany jest na koniec grudnia.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Nadchodzący mecz poprowadzi główny arbiter Samuel Barrott. Jego średnia liczba żółtych kartek w ostatnich 20 meczach Premier League wynosi 4.4. Jednak spotkania z udziałem obu drużyn nie osiągają takiego poziomu: w pięciu poprzednich średnio notowano 3.2 "żółtka". Podobnie jest w bezpośrednich starciach między klubami: w czterech z pięciu ostatnich łączna liczba ostrzeżeń nie przekraczała 3.5. Wydaje się, że każda z drużyn chciałaby przejść przez ten trudny okres przed Boxing Day z minimalnymi stratami. Nasz wybór: łącznie żółtych kartek mniej niż 3.5.
⚽️ Prognoza na gole
Bezpośrednie starcia między zespołami ostatnio nie obfitują w bramki: w czterech z pięciu poprzednich łączna liczba goli nie przekraczała 2.5. Podobnie jest w meczach Arsenalu w obecnym sezonie. Drużyna Mikela Artety ma zdecydowanie najlepszą obronę w Premier League, która straciła tylko 10 bramek w 16 kolejkach (15 u najbliższych rywali Chelsea i Crystal Palace). Jednak atak "Kanonierów" rzadko zdobywa więcej niż dwa gole na mecz: w 11 z 12 ostatnich spotkań ligowych. W takim kontekście rozsądne wydaje się postawienie na łącznie goli mniej niż 2.5.
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Everton gra w formacji 4-2-3-1, co pozwala im głównie działać w trybie kontratakującym. Niemniej jednak "The Toffees" ostatnio rzadko cofają się głęboko pod własną bramkę. Na przykład, w ostatnich pięciu kolejkach oddali więcej niż 60% posiadania piłki tylko Manchesterowi United, i to dlatego, że grali w osłabieniu. Na "Hill Dickinson" zespół Davida Moyesa czuje się pewniej, częściej tworząc sytuacje zarówno dzięki atakom pozycyjnym, jak i stałym fragmentom gry. Średnia liczba rzutów rożnych na własnym boisku wynosi 5.88 na osiem kolejek. Na nadchodzący mecz bukmacherzy przygotowali skromniejsze kursy dla gospodarzy w tym aspekcie. Dlatego proponujemy postawić na łącznie rzutów rożnych Evertonu więcej niż 3.5.
Przewidywanie redakcji
Everton dobrze przeszedł przez ostatnie sześć meczów, przegrywając tylko dwa razy. Takie wyniki pozwalają "The Toffees" utrzymywać się w pierwszej dziesiątce, blisko strefy pucharowej. Jednak, jak można było zauważyć w meczu z Chelsea, Liverpoolczycy wciąż mają trudności z rywalizacją z gigantami. Arsenal czeka trudny kalendarz przed sobą. Drużyna Davida Moyesa to jeden z mniej wymagających przeciwników, a dodatkowo dość wygodny: "The Blues" nie wygrali z "The Gunners" już pięć spotkań z rzędu. Uważamy, że Mikel Arteta i jego zawodnicy doskonale zdają sobie sprawę z wagi zadania, jakim jest utrzymanie pozycji lidera w lidze. Dlatego spodziewamy się solidnego zwycięstwa Arsenalu wynikiem 2:0.
