Tottenham vs Atletico Madrid Typy
📢 Czy Tottenham zdoła odwrócić losy rywalizacji z Atletico w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, który odbędzie się na "Tottenham Hotspur Stadium"? W pierwszych spotkaniach tej fazy obecnej edycji turnieju wiele drużyn poniosło porażki z różnicą trzech bramek, a "Koguty" również znalazły się na tej liście, przegrywając 2:5. Londyński klub nie ma wielu szans na awans do kolejnej rundy, jednak wciąż one istnieją, dlatego Tottenham będzie wierzył w cud do ostatnich minut.
Head to Head
📊 Historia spotkań bezpośrednich pomiędzy Tottenhamem a Atletico jest dość skromna: mecz, który odbył się w zeszłym tygodniu, był pierwszym oficjalnym starciem tych drużyn w XXI wieku.
Statystyki H2H mecze i wyniki poprzednich meczów drużynowych

Tottenham Hotspur Przegląd drużyny
⚪ Tottenham przeżywa koszmarny sezon. Po 30 kolejkach zajmują 16. miejsce z zaledwie 30 punktami na koncie. Ich przewaga nad strefą spadkową wynosi tylko jeden punkt. Tego niewielkiego marginesu mogłoby nie być, gdyby w miniony weekend londyńczycy cudem nie odebrali punktów Liverpoolowi na wyjeździe (1:1). "Spurs" wypadli znacznie słabiej od rywala, jednak udało im się uratować remis dzięki bramce Richarlisona w 90. minucie. Warto wspomnieć, że ten remis pomógł Tottenhamowi przerwać serię sześciu porażek z rzędu.
🔵 Jeśli chodzi o pierwszy mecz przeciwko Atletico (2:5), Tottenham od początku miał problemy. Igor Tudor podjął bardzo trudną decyzję, wystawiając od pierwszych minut Antonina Kinskiego, który nie grał od października. Młody czeski bramkarz nie poradził sobie z presją i popełnił dwie błędy prowadzące do goli, co spowodowało, że już w 17. minucie został zmieniony. To pierwszy przypadek w historii Ligi Mistrzów, kiedy bramkarza zmienia się tak wcześnie nie z powodu kontuzji. Do 22. minuty "Spurs" przegrywali już 0:4, a w takiej sytuacji trudno było wrócić do gry mentalnie. Dlatego końcowe 2:5 nie wydaje się aż tak złym wynikiem.
Wyniki meczów: Tottenham Hotspur

Atletico Madryt Przegląd drużyny
🔴 Atletico przystępuje do nadchodzącego starcia w doskonałych nastrojach. Zespół wygrał sześć z ostatnich siedmiu meczów i utrzymuje się na trzecim miejscu w La Liga. W miniony weekend madrycki klub, grając w częściowo rezerwowym składzie, pokonał u siebie Getafe (1:0). W pierwszej połowie "Los Colchoneros" całkowicie dominowali - 8:0 w strzałach i 2:0 w stworzonych sytuacjach bramkowych. Po przerwie zespół wyraźnie zwolnił tempo, a statystyki drugiej połowy były dość wyrównane, mimo że przeciwnik grał w osłabieniu od 55. minuty. Niemniej jednak, to już nie ma większego znaczenia - Atletico zdobyło trzy punkty i dało liderom możliwość odpoczynku przed rewanżowym spotkaniem z Tottenhamem.
⚪ Jeśli chodzi o pierwszy mecz z londyńskim klubem, dla Atletico ułożył się on nawet lepiej, niż można było przypuszczać. Owszem, madrytczycy byli początkowo uważani za faworytów, jednak zwycięstwo różnicą trzech bramek to bardzo komfortowy wynik. Choć Atletico wypracowało jedynie 2.59 xG, mogło zdobyć więcej bramek i wygrać wyżej. W pierwszej połowie "Los Colchoneros" mogli definitywnie pogrążyć przeciwnika, ale zwolnili. W drugiej połowie przy wyniku 5:1 Jan Oblak postanowił wesprzeć swojego vis-à-vis Kinskiego i popełnił błąd, który doprowadził do gola. Teraz najważniejsze dla madrytczyków jest, aby ten epizod nie wpłynął na losy awansu do ćwierćfinału.
Wyniki meczów: Atletico Madryt
Najnowsze wiadomości
Tottenham Hotspur
📣 Po pierwszym meczu przeciwko Atletico (2:5) główny trener Tottenhamu, Igor Tudor, skomentował zmianę Kinski na 17. minucie: "W ciągu 15 lat pracy trenerskiej zdarzały się bardzo rzadkie sytuacje, nigdy tego nie robiłem. Ale było to konieczne, aby chronić zawodnika i drużynę. Niewiarygodna sytuacja, nie ma co komentować - sami wszystko widzicie. Przed meczem decyzja o wystawieniu Tony'ego wydawała się słuszna, biorąc pod uwagę presję na Vicario i napięty kalendarz - Tony to bardzo dobry bramkarz. Dla mnie była to właściwa decyzja w tamtym momencie".
🚫 "Koguty" mają więcej niż wystarczająco strat. Pod znakiem zapytania stoi udział Conora Gallaghera (choroba), Cristiana Romero (wstrząśnienie mózgu) i Joao Palhinha (wstrząśnienie mózgu). Destiny Udogie wypadł z powodu kontuzji mięśniowej, a termin jego powrotu nie jest określony. Na początku kwietnia oczekiwany jest powrót Yvesa Bissoumy (kontuzja mięśniowa). Do połowy miesiąca wrócą do gry Ben Davies (uraz kostki), Rodrigo Bentancur (uraz ścięgna podkolanowego) i Mohammed Kudus (kontuzja mięśniowa). Pod koniec kwietnia spodziewany jest powrót Lucasa Bergvalla po urazie nogi. Na początku maja na boisko wrócą James Maddison (uraz więzadła krzyżowego) i Dejan Kulusevski (uraz kolana). Wilson Odobert wypadł do końca sezonu z powodu zerwania więzadła krzyżowego.
Atletico Madryt
📣 Po pierwszym meczu przeciwko Tottenham (5:2) główny trener Atletico, Diego Simeone, powiedział: "Podobała mi się nasza drużyna. Dobrze weszliśmy w mecz - w dużej mierze dzięki błędom, które sami sprowokowaliśmy u przeciwnika. To dało nam pewność siebie, zachęciło do dalszego nacisku na połowie rywala i stworzenia znaczącej przewagi". O tym, czy kwestia awansu do ćwierćfinału jest zamknięta: "Dwa mecze nigdy nie są takie same. Pamiętam, jak przegraliśmy 0:3 na 'Bernabeu' w półfinale 2017 roku, a potem prowadziliśmy 2:0 na 'Calderon' - i mimo to Benzema strzelił, a my nie awansowaliśmy. Liga Mistrzów jest stworzona dla wielkich graczy, a tacy są w każdej drużynie".
🚫 U "Los Colchoneros" liczba kontuzjowanych jest niewielka. Na koniec marca oczekuje się powrotu Jana Oblaka po urazie mięśniowym, na początku kwietnia do gry wróci Pablo Barrios (uraz uda). Rodrigo Mendoza dochodzi do siebie po skręceniu kostki i będzie mógł wyjść na boisko dopiero pod koniec kwietnia.
🟨 Prognoza na żółte kartki
Sędzią głównym spotkania jest Daniel Siebert. Niemiec znany jest z tego, że ostatnio rzadko sięga po żółte kartki: w czterech ostatnich meczach we wszystkich rozgrywkach Siebert ani razu nie pokazał więcej niż trzech "żółtek" w jednym meczu. W takiej sytuacji zakład na mniej niż 3.5 żółtych kartek wydaje się być interesującą opcją, tym bardziej że był skuteczny w 13 z 15 ostatnich domowych meczów Tottenhamu.
⚽ Prognoza na gole
Pierwszy mecz między Tottenhamem a Atletico był niezwykle bramkostrzelny: drużyny zdobyły razem siedem bramek, a próg czterech goli został przekroczony już w 22. minucie. Jednak taki scenariusz miał swoje powody - trzy bramki były wynikiem rażących błędów bramkarzy (dwa gole zawdzięczamy Kinskiemu, jeden - Oblakowi), a według wskaźnika xG przeciwnicy nie zasłużyli na tak dużą liczbę zdobytych goli. W rewanżu madrycki klub nie musi przyspieszać wydarzeń: najprawdopodobniej Atletico zagra bardziej ostrożnie i skoncentruje się na obronie, jak to często bywa po wysokich zwycięstwach. W takich okolicznościach opcja zakładu na mniej niż 3.5 gola wydaje się być całkiem interesująca.
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Dla miłośników zakładów na stałe fragmenty gry można rozważyć opcję z więcej niż 9.5 rzutów rożnych: ten zakład przeszedł w 8 z 9 ostatnich wyjazdowych meczów Atletico. Biorąc pod uwagę, że Tottenham musi odrabiać straty, gospodarze mogą nawet samodzielnie przekroczyć tę granicę liczby kornerów.
🚀 Zakład na statystyki zawodnika
W pierwszym meczu między tymi drużynami Julian Alvarez był głównym bohaterem spotkania, zdobywając dwa gole i dodając asystę. Przy czym w meczu przeciwko Getafe Argentyńczyk pojawił się na boisku dopiero pod koniec, więc jest całkiem prawdopodobne, że nadchodzące spotkanie rozpocznie w wyjściowym składzie. W takiej sytuacji zakład na gola Juliana Alvareza po kursie 2.90* wygląda na bardzo interesującą opcję.
😱 Ryzykowny zakład
W ostatnim czasie Atletico bardzo aktywnie rozpoczyna swoje mecze. Na przykład, w spotkaniu przeciwko Realowi Sociedad (3:2) madrycki klub otworzył wynik już w 5. minucie, w pierwszym meczu przeciwko Tottenhamowi (5:2) - w 6. minucie, a w grze z Getafe (1:0) - w 8. minucie. Biorąc pod uwagę taką tendencję, miłośnicy ryzyka mogą rozważyć zakład, że pierwszy gol w meczu padnie między 1. a 10. minutą. Na to wydarzenie oferowany jest kurs 4.10*.
👀 Jeśli mecz potoczy się inaczej
Jak już wspomniano, nie ma wyraźnych powodów, by oczekiwać, że nadchodzące spotkanie będzie niezwykle bramkostrzelne. Jednak futbol często rozwija się według nieoczekiwanego scenariusza: bramkarze mogą ponownie popełnić rażące błędy prowadzące do goli, lub Tottenham może szybko zdobyć bramkę, poczuć pewność siebie i uwierzyć w możliwość powrotu do gry. W takim przypadku gra może być równie otwarta i bramkostrzelna jak tydzień temu, a przy takich okolicznościach zakład na więcej niż 3.5 gola będzie wyglądał na całkiem uzasadnioną opcję.
*Kursy są orientacyjne i mogą się różnić w różnych liniach bukmacherskich
Przewidywania redakcji
Według bukmacherów, w nadchodzącym meczu nie ma wyraźnego faworyta, mimo że spotkanie odbędzie się w Londynie, a gospodarze muszą odrobić stratę z wyniku 2:5. Jednak Tottenham jest obecnie w tak słabej formie (6 porażek i 2 remisy od początku lutego), że trudno uwierzyć nawet w jego minimalne zwycięstwo. Ponadto, londyński klub może uznać za rozsądniejsze nie marnować zbyt wielu sił na próbę powrotu, a skupić się na walce o utrzymanie w Premier League. Zwłaszcza że już w najbliższy weekend "Spurs" czeka niezwykle ważny mecz z Nottingham Forest, które traci do nich tylko jeden punkt. Dlatego najbardziej logicznym wyborem wydaje się zakład, że Atletico nie przegra. Oczekujemy wyniku 1:2 na tablicy wyników.