Wolves vs Liverpool Typy
🔊 W ramach 29. kolejki Premier League na "Molineux" zmierzą się zespoły, które dosłownie za kilka dni spotkają się ponownie w Pucharze Anglii, i to na tym samym stadionie. Liverpool pod wodzą Arne Slota jest w znakomitej formie i celuje w czołową czwórkę. Wolverhampton, który sprawił sensację w poprzedniej kolejce, balansuje na krawędzi przetrwania i przyjmie "The Reds" z jedynym celem: zdobyć punkty za wszelką cenę. Realne szanse na uniknięcie spadku do Championship są dla "Wilków" niewielkie, jednak zespół jest na emocjonalnej fali i gotów zaskakiwać.
Head to Head
📊 Historia rywalizacji nie daje "Wilkom" niemal żadnych nadziei. Liverpool wygrał sześć ostatnich meczów. Spotkanie pierwszej rundy na "Anfield" zakończyło się trudnym zwycięstwem gospodarzy (2:1). Co więcej, trzy ostatnie bezpośrednie starcia były niezwykle zacięte i kończyły się tym samym wynikiem 2:1 na korzyść "Czerwonych".
Statystyki H2H mecze i wyniki poprzednich meczów drużynowych

Wolverhampton Wanderers Przegląd drużyny
"Wilki" zajmują ostatnie, 20. miejsce w tabeli, co prawdopodobnie nie zmieni się do końca sezonu, biorąc pod uwagę sześciopunktową stratę do najbliższego rywala, jakim jest Burnley. Jednak w kontekście zdobywania punktów na tym etapie sezonu sytuacja nie wygląda aż tak źle: w czterech ostatnich kolejkach zdobyli pięć punktów.
W poprzedniej kolejce zespół Roba Edwardsa sprawił największą niespodziankę weekendu, pokonując Aston Villę 2:0. To zwycięstwo było dla Wolverhampton drugim w bieżącym sezonie Premier League i pierwszym od początku stycznia - wtedy pokonali West Ham 3:0. Zawodnicy w końcu zrzucili z siebie ciężar widma rekordowo niskiej liczby punktów. Obecnie mają 13 punktów, co daje im dwa punkty więcej niż Derby County z sezonu 2007/08. "Wilki" już nie zostaną najgorszą drużyną w historii Premier League.
Wyniki meczów: Wolverhampton Wanderers

Liverpool Przegląd drużyny
"The Reds" awansowali o jedno miejsce w porównaniu z poprzednią kolejką i teraz zajmują piątą pozycję, ale wciąż dzielą ich trzy punkty od top-4. Drużyna jest w formie: mają cztery zwycięstwa z rzędu we wszystkich rozgrywkach, a w ostatniej kolejce Premier League rozgromili West Ham (5:2) na Anfield.
Kluczowym aspektem spotkania było to, że Liverpool pokazał niesamowitą skuteczność przy stałych fragmentach gry, zdobywając trzy pierwsze gole po rzutach rożnych. To drugi przypadek w historii Premier League, kiedy drużyna trzykrotnie trafiła do siatki rywala po kornerach w pierwszej połowie. Pierwszym zespołem, który tego dokonał, był Manchester United w 2016 roku, który obecnie jest ścigany przez ekipę Arne Slota w tabeli. Bezpośrednie starcie czeka obie drużyny na finiszu sezonu w maju.
Wyniki meczów: Liverpool
Najnowsze wiadomości
Wolverhampton Wanderers
🎙 Rob Edwards o stanie swojej drużyny: "Pokazaliśmy charakter w meczu z Aston Villą. Chłopaki walczyli i zasłużyli na to zwycięstwo. Teraz czeka nas Liverpool - zespół o ogromnych ambicjach, ale mamy swoje atuty. Wiemy, jak grać przeciwko topowym klubom na ‘Molineux’ i już odbieraliśmy punkty trzem drużynom z pierwszej czwórki".
❌ Udział lidera linii pomocy, André, stoi pod znakiem zapytania z powodu urazu, który uniemożliwił mu dokończenie spotkania z Aston Villą. Hwang Hee-chan, który doznał kontuzji łydki w meczu z Chelsea (1:3), nadal się rehabilituje i nie zagra. Rob Edwards prawdopodobnie zdecyduje się na defensywną formację 3-4-3, próbując zablokować środek pola i zmusić osłabiony kadrowo Liverpool do przełamania obrony.
Liverpool
🎙 Arne Slot o kontuzjowanym Florianie Wirtzie, który zimą odnalazł swoją formę, notując 9 skutecznych akcji (6 goli i 3 asysty): "Nic nowego w porównaniu z tym, co mówiłem po meczu z West Hamem. Jutro prawdopodobnie za wcześnie, a być może także w weekend. Zobaczymy, jak się sytuacja rozwinie. Mamy nadzieję, że wróci w przyszłym tygodniu, może wcześniej, może później", skomentował trener stan zdrowia Niemca.
❌ Florian Wirtz (plecy) to główna i najnowsza strata kadrowa Liverpoolu. Alexander Isak, Giovanni Leone, Stefan Bajcetic, Conor Bradley i Wataru Endo również są w szpitalu, ale to już dla zespołu sytuacja dość zwyczajna.
🟨 Sędzia i żółte kartki
Głównym arbitrem będzie Thomas Bramall. W bieżącym sezonie Premier League Anglik prowadził 15 meczów, pokazując 59 żółtych kartek - średnio 3,9 ostrzeżeń na mecz. W ostatnich pięciu spotkaniach jego średnia jest jeszcze wyższa - 5,2 "żółtka".
"Wilki" muszą walczyć o punkty za wszelką cenę: będą faulować, przerywając ataki gości, ale sami będą groźni w kontratakach. Wolverhampton u siebie średnio otrzymuje 1,73 ostrzeżenia na mecz, a Liverpool na wyjazdach - 1,86. Biorąc pod uwagę, że Thomas Bramall nie waha się pokazywać żółtej kartki, zakład na powyżej 3,5 ostrzeżeń wydaje się uzasadniony. Średnia w meczach z udziałem Wolverhampton to 3,9, a Liverpoolu - 3,6.
⚽ Prognoza na gole
Wolverhampton strzeliło gola w 3 z 4 ostatnich meczów i już w trzech kolejnych bezpośrednich starciach z Liverpoolem. "Wilki" potrafią znaleźć drogę do bramki "The Reds" i jak pokazała ostatnia kolejka, na "Molineux" mogą sprawić kłopoty każdemu. Dlatego proponujemy zakład na obie drużyny strzelą (tak), co przyniosło zysk w 4 z 5 ostatnich bezpośrednich spotkań rywali.
🚩 Prognoza na rzuty rożne
Wolverhampton u siebie wykonuje średnio 2,87 rożnego na mecz (najgorszy wynik w lidze), Liverpool na wyjeździe - 5,5. Ogólny total rzutów rożnych w meczach "Wilków" to 9,2, a "The Reds" - 10,2. Biorąc pod uwagę bardzo słabą aktywność Wolverhampton przy chorągiewkach narożnych na "Molineux", zakład na poniżej 10,5 rzutów rożnych powinien się sprawdzić. Tak było w 12 z 14 ostatnich bezpośrednich meczów drużyn.
🚀 Zakład na statystyki gracza
Proponujemy wybrać mniej oczywistego bohatera w składzie Liverpoolu, a mianowicie Cody'ego Gakpo. Holender strzelił w ostatnim meczu z West Hamem, przerywając serię siedmiu gier bez gola w Premier League. Jego średnia liczba strzałów na mecz to 2,1, a celność - 43%. Skrzydłowy regularnie zaczyna mecze od pierwszych minut i prawdopodobnie będzie miał mniej uwagi od obrońców Wolverhampton niż Ekitike, Szoboszlai i Salah. Dlatego powinien mieć wystarczająco dużo okazji do wyróżnienia się na "Molineux". Dobry wybór to efektywne zagranie Cody'ego Gakpo za kurs 2*.
😱 Ryzykowny zakład
Liverpool wygrał sześć ostatnich meczów z Wolverhamptonem, ale trzy poprzednie były maksymalnie napięte i kończyły się wynikiem 2:1. O dominacji faworyta nie ma mowy. "Wilki" u siebie potrafią stawiać czoła topowym klubom i są gotowe to udowodnić ponownie. Opcja - dokładny wynik 1:2. Kursy na ten wynik zaczynają się od 8*.
👀 Jeśli mecz potoczy się inaczej
Jeśli Wolverhampton strzeli pierwszego gola (jak w meczu z Aston Villą), drużyna przejdzie do całkowitej defensywy. Wtedy Liverpool będzie kontrolował piłkę przez około 80% czasu gry i zamknie "Wilków" na ich połowie boiska, a ci będą przerywać ataki rywala wszelkimi dostępnymi sposobami. W takiej sytuacji warto rozważyć zakład na powyżej 16,5 fauli gospodarzy. W ofercie przedmeczowej kurs wynosi około 3*.
*Kursy są orientacyjne i mogą się różnić w zależności od oferty bukmacherów.
Przewidywania redakcji
Wolverhampton w końcu odniósł zwycięstwo i zrzucił psychologiczny ciężar, ale Liverpool jest w formie po rozgromieniu West Hamu. Straty kadrowe gości nie mogą zostać zignorowane, jednak głębokość składu i siła przy stałych fragmentach gry pozwalają Arne Slotowi liczyć na pozytywny wynik.
Mimo to "Wilki" są bardzo trudnym przeciwnikiem na własnym stadionie, więc łatwej przeprawy na "Molineux" nie należy się spodziewać. Spodziewamy się intrygującego scenariusza spotkania. Naszym zdaniem, obie drużyny zdobędą bramki, ale goście wywalczą zwycięstwo dzięki klasie. Główna propozycja redakcji Scores24 - obie strzelą (tak), a przewidywany wynik to 1:2.
