Mattew Stevens vs Joe Perri Prognoza 27 grudnia 2025


🔊 Kontynuujemy relację z turnieju snookera w angielskim Derby. Część weteranów zakończyła już swoją walkę, a inni zagrają w półfinale. Przyjrzyjmy się pierwszemu meczowi, w którym zmierzą się Matthew Stevens i Joe Perry. Jak zawsze, nasza redakcja oferuje swoje prognozy na to wydarzenie.
Head to Head
📊 Snookerzyści nie spotkali się od dłuższego czasu. Joe Perry odniósł więcej zwycięstw w ich bezpośrednich starciach, jednak ta informacja raczej nie będzie dla nas przydatna.
Statystyki H2H mecze i wyniki poprzednich meczów drużynowych

Mattew Stevens Przegląd gracza
Przypomnijmy, że Matthew wciąż ma status profesjonalisty, choć nie bryluje na turniejach. Jego forma w tym sezonie jest dość przeciętna, a na Derby przyjechał w kontrowersyjnej kondycji. Pierwszy mecz tego turnieju został wygrany, ale nie widzieliśmy zapasu pewności siebie. Pytania dotyczące snookerzysty nadal pozostają.
W ćwierćfinale pokonał Anthony'ego Hamiltona, ale dopiero po maksymalnej liczbie frejmów. Takiego oporu mało kto się spodziewał. Jednak winę za to ponosi raczej Stevens, ponieważ nie był skuteczny w serii. W wymianie uderzeń przeciwnik stawiał wystarczający opór. Kontrowersyjny mecz, którego wynik w dużej mierze zadecydował łut szczęścia. Mamy nad czym się zastanowić, wybierając nowy zakład.
Wyniki meczów: Mattew Stevens











Joe Perri Przegląd gracza
Joe, jakby przyjechał do Derby dla zabawy. To przekonanie zostało całkowicie rozwiane w pierwszym meczu turnieju. Zawodnik, który nie jest profesjonalistą, pokonał przeciwnika zajmującego dość wysoką pozycję w rankingu. Warto również zauważyć, że Stuart Bingham był w doskonałej formie w grudniu.
Jak więc wynik 4:0 stał się faktem? Trudno to zrozumieć. Mecz był jednostronny i szybki. Nie jest do końca jasne, czy Perry zagrał świetnie, czy Bingham nie miał odpowiedniej motywacji. Takie mecze, niestety, zdarzają się w snookerze. Jednak nie należy na ich podstawie wyciągać daleko idących wniosków. Pamiętajmy, to turniej weteranów.
Prognoza redakcji
Format meczu wydłuża się, a przeciwnicy rozegrają teraz 9 frejmów. W takich okolicznościach wybór staje się ciekawy, ale w rzeczywistości jest prosty: nasz typ to zwycięstwo Joe Perry'ego. Wybór jest oczywisty: status turnieju obniża motywację profesjonalistów, a pierwsze mecze dostarczyły wiele informacji, co w połączeniu z bezpośrednimi pojedynkami, które choć są drobnym, to jednak istotnym czynnikiem, przemawia na korzyść Perry'ego. Nie jest on wcale słabszy od rywala i może go pokonać, choćby dzięki odpowiedniemu nastawieniu psychicznemu. Nie zapominajmy także o kursie, który niesie ze sobą znaczącą korzyść.
