St. Louis Blues vs Montreal Canadiens Prognoza 28 października 2026
🔊 St. Louis i Montreal wciąż pozostają poza strefą play-off, choć ostatnie występy obu ekip dały ich kibicom powody do optymizmu. Blues pokonali Vegas, lecz następnie musieli przełknąć gorycz porażki po czterech bez odpowiedzi golach od Caroliny. Canadiens natomiast wrócili z Winnipeg z dwoma punktami po zwycięstwie w meczu pod gołym niebem. Drużyna Martina St. Louisa wciąż jednak miewa problemy z utrzymaniem prowadzenia, a gospodarze nie potrafią jeszcze ustabilizować formy w starciach z wymagającymi rywalami. W poprzednim sezonie oba bezpośrednie spotkania padły łupem St. Louis. Czy Montreal zdoła w końcu odwrócić niekorzystny dla siebie trend?
Dwa zwycięstwa, ale zupełnie różne
📊 W poprzednim sezonie St. Louis dwukrotnie pokonali Montreal. Pierwszy pojedynek odbył się w grudniu na lodowisku Canadiens i zakończył się wyjazdowym triumfem gości (4:3). Brayden Schenn zdobył wtedy trzy punkty, notując dwa gole i asystę, natomiast Cole Caufield przedłużył swoją serię meczów z punktami do jedenastu spotkań. W styczniu rywale zmierzyli się już w St. Louis, gdzie gospodarzom wystarczyły dwa trafienia. Jordan Binnington zatrzymał wszystkie 25 strzałów, Jonathan Berggren otworzył wynik, a Robert Thomas wpisał się na listę strzelców grając w osłabieniu. Montreal nie zdołali znaleźć sposobu na defensywę Blues i przegrali 0:2.
Statystyki bezpośrednich spotkań St. Louis - Montreal

Na razie rywalizacja z czołówką sprawia sporo trudności.
Trzy porażki w pięciu ostatnich spotkaniach nie wyglądają najlepiej, ale terminarz St. Louis był wymagający. Zespół Jima Montgomery’ego musiał uznać wyższość Minnesoty (4:5) i Caroliny (0:4), choć potrafił pokonać Vegas. Co ciekawe, przeciwko jednemu z faworytów Zachodu Blues przegrali w statystyce expected goals - 2,8 do 3,4 - ale byli skuteczniejsi pod bramką rywala. Pavel Buchnevich trafił w przewadze, a Dylan Holloway popisał się dubletem. Na razie St. Louis trudno utrzymać taki poziom z meczu na mecz, zwłaszcza biorąc pod uwagę problemy kadrowe. Na liście kontuzjowanych znajdują się Myly, Tucker, Toropchenko i Duehr, a występ Johnstona wciąż stoi pod znakiem zapytania.
Starcie z Caroliną wyraźnie pokazało różnicę między Blues a jednym z czołowych zespołów ligi. Gospodarze od początku byli groźni - Dylan Holloway i Jimmy Snuggerud mieli okazje na otwarcie wyniku. W drugiej tercji Connor McMichael wyszedł sam na sam, jednak Piotr Kochetkov ponownie uratował Hurricanes. Chwilę później St. Louis straciło dwa gole w 20 sekund, a Logan Stankoven szybko powiększył przewagę gości. Ostatecznie Blues przegrali 0:4, choć Joel Hofer obronił aż 35 strzałów. Po meczu Montgomery przyznał, że Carolina dała jego drużynie ważną lekcję - rywale grali zdyscyplinowanie zarówno przy remisie, jak i prowadząc kilkoma golami.
Wyniki meczów: St. Louis Blues

Punkty są, spokoju coraz mniej
Montreal stopniowo odrabia straty po nieudanym początku sezonu. W sześciu z ostatnich ośmiu spotkań Canadiens zdobywali przynajmniej jeden punkt, choć nie obyło się bez bolesnych porażek. Szczególnie rozczarowujące okazało się starcie z San Jose. Drużyna Martina St. Louisa prowadziła już dwoma golami w trzeciej tercji, miała przewagę w expected goals - 3,5 do 2,9 - ale mimo to przegrała 3:4 po dogrywce. Decydującego gola Kanadyjczycy stracili grając w osłabieniu. Kolejna porażka w regulaminowym czasie gry przyszła w meczu przeciwko Washingtonowi (4:5). Dodatkowo Montreal musi radzić sobie bez Ivana Demidova, Sama Montembeaulta i Nicka Suzukiego, którzy znajdują się na liście kontuzjowanych.
Ostatni mecz miał zupełnie inny przebieg. W Winnipeg Canadiens wzięli udział w spotkaniu rozgrywanym na otwartym stadionie, gdzie długo nie padła żadna bramka. Przełom nastąpił w drugiej tercji: najpierw Lane Hutson wykończył akcję po podaniu Noaha Dobsona, a niespełna cztery minuty później Kaiden Guhle podwoił prowadzenie celnym strzałem z niebieskiej linii. W trzeciej tercji Jets zmniejszyli straty, ale nie zdołali już wyrównać. Montreal zwyciężył 2:1, a Jacob Fowler obronił 33 z 34 strzałów. Dla 21-letniego bramkarza było to wyjątkowe wydarzenie - został najmłodszym golkiperem w historii NHL, który rozpoczął mecz pod gołym niebem.
Wyniki meczów: Montreal Canadiens
Prognoza na 1. tercję
St. Louis mają ciekawą tendencję w starciach z Montrealem: Blues zdobywają co najmniej jedną bramkę w pierwszej tercji w 12 z ostatnich 13 bezpośrednich pojedynków. U siebie ta seria trwa już siedem spotkań z rzędu. Nawet po bezbramkowej porażce z Caroliną gospodarze potrafili stworzyć groźne sytuacje na początku meczu. Jeśli St. Louis wykorzystają choć jedną z nich, typ wejdzie jeszcze przed pierwszą przerwą. Propozycja - St. Louis powyżej 0,5 gola w pierwszej tercji po kursie 1.48.
Typ na wynik meczu
Montreal nie zawsze wychodzi zwycięsko z lodu, ale wysokie porażki zdarzają im się obecnie niezwykle rzadko. W dziewięciu z ostatnich dziesięciu wyjazdowych spotkań Canadiens utrzymują handicap (+1.5) bramki. Seria ta prezentuje się jeszcze bardziej przekonująco, jeśli spojrzeć szerzej: siedem kolejnych meczów kończy się pokryciem tego zakładu. Nawet w starciach z San Jose i Washington, gdzie Kanadyjczycy tracili odpowiednio cztery i pięć goli, różnica na tablicy wyników pozostawała minimalna. Dlatego opcja z dodatnim handicapem gości wydaje się rozsądniejszym wyborem niż próba wskazania zwycięzcy. Typ - Montreal z handicapem (+1.5) po kursie 1.37.
Typ na liczbę goli
Historia bezpośrednich starć w St. Louis zazwyczaj sprzyja widowiskowemu hokejowi. W sześciu z ostatnich siedmiu domowych spotkań Blues z Canadiens kibice oglądali co najmniej pięć bramek. Co więcej, Montreal rozgrywa już piąty wyjazd z rzędu, w którym pada ponad 4,5 gola. Nawet skromne zwycięstwo nad Winnipeg nie zmienia szerszego trendu, który warto mieć na uwadze przed wizytą w Missouri. Propozycja - powyżej 4,5 gola po kursie 1.35.
*Podane kursy mają charakter orientacyjny i mogą się różnić w zależności od oferty bukmacherów.