Buffalo Sabres vs Philadelphia Flyers Prognoza 21 października 2026
🔊 Buffalo nauczyło się wychodzić z trudnych sytuacji, ale wciąż nie potrafi unikać kłopotów. W trzech ostatnich meczach wyjazdowych Sabres musieli odrabiać dwubramkową stratę i za każdym razem doprowadzali do dogrywki. Philadelphia natomiast powoli podnosi się po nieudanym początku sezonu. Flyers zanotowali dwa kolejne zwycięstwa, a ostatnie z nich odnieśli przeciwko Colorado. Teraz rywale zmierzą się w Buffalo, gdzie gospodarze będą chcieli wykorzystać problemy gości, podczas gdy Philadelphia spróbuje kontynuować swoją serię.
Mecze nie obywa się bez co najmniej sześciu goli
📊 W poprzednim sezonie Buffalo wygrali dwa z trzech spotkań przeciwko Philadelphii, odnosząc oba zwycięstwa na własnym lodzie. Flyers odpowiedzieli jedną wygraną, a łączny bilans bramek wyniósł 12:10 na korzyść Sabres. Wszystkie trzy mecze zakończyły się w regulaminowym czasie gry. Jednak jeszcze ciekawsza jest ogólna skuteczność tych bezpośrednich starć. W jedenastu kolejnych head-to-head obie drużyny zdobywały razem co najmniej sześć goli. Na lodowisku Buffalo taki over pojawiał się w dziewięciu z dziesięciu poprzednich pojedynków.
Statystyki bezpośrednich spotkań Buffalo - Philadelphia

Dwubramkowa strata już ich nie przeraża
Buffalo zgromadziło dziesięć punktów i plasuje się na piątym miejscu w Dywizji Atlantyckiej. Podopieczni Lindy Ruffa zdobyli 27 bramek, ale już 34 razy wyciągali krążek z własnej siatki. To właśnie defensywa wciąż pozostaje główną przeszkodą dla Sabres w osiąganiu bardziej przekonujących rezultatów. Niemniej jednak ostatnia seria wypadła całkiem nieźle: w czterech meczach przeciwko rywalom z dywizji Buffalo zdobyło sześć z możliwych ośmiu punktów. I to bez kapitana Rasmusa Dahlina, który opuścił trzy spotkania z powodu urazu górnej części ciała. Obrońca wrócił już do treningów i zapowiada swój występ przeciwko Philadelphii. Na lód powinien wrócić także Jason Zucker, który dochodził do siebie po operacji. Wciąż jednak kontuzjowani pozostają Matt Grzelcyk, Conor Timmins oraz Alex Lyon.
Ostatni pojedynek z Montrealem ponownie zamienił się dla Buffalo w pościg za wynikiem. Josh Norris otworzył wynik w pierwszej tercji, lecz gospodarze odpowiedzieli trzema trafieniami z rzędu. Najpierw Zakary Bolduc wykorzystał grę w przewadze, następnie Cole Caufield przejął krążek za bramką Sabres i podwyższył prowadzenie, a w drugiej tercji Alexandre Texier jeszcze powiększył przewagę. Buffalo odpowiedziało golem Jacka Quinna podczas gry w osłabieniu, a w trzeciej tercji Tage Thompson doprowadził do remisu. W dogrywce goście mieli świetną okazję rozstrzygnąć losy spotkania, ale Norris nie wykorzystał sytuacji trzech na jednego obrońcę. Chwilę później Caufield wyszedł sam na sam i zapewnił Montrealowi zwycięstwo (4:3). Sabres znów odrobili dwubramkową stratę, lecz musieli zadowolić się tylko jednym punktem. Ruff po meczu zwracał uwagę na niedokładne podania i zmarnowane szanse, podkreślając jednak, że jego zespół stać na lepszą grę.
Wyniki meczów: Buffalo Sabres

Michkov pomaga przerwać serię niepowodzeń
Philadelphia wciąż znajduje się na dole Metropolitan Division - po jedenastu spotkaniach zespół Ricka Toccheta zgromadził zaledwie siedem punktów. Największym problemem Flyers pozostaje skuteczność w ofensywie - drużyna zdobyła tylko 17 bramek, tracąc przy tym aż 36. Mimo to, dwa ostatnie mecze dają kibicom powody do ostrożnego optymizmu. Najpierw Philadelphia odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie, pokonując Ottawę, a następnie poradziła sobie z Colorado. Na pierwszy plan wysunął się Matvei Michkov, który punktował w trzech kolejnych spotkaniach. Sztab szkoleniowy jest jednak zmuszony nieustannie rotować składem - z powodu kontuzji nieobecni są Tyson Foerster, Owen Tippett, Cam York oraz Rasmus Ristolainen. Ich miejsca zajmują młodzi zawodnicy, w tym debiutujący w NHL Cole Knuble.
Flyers rozpoczęli starcie z Colorado znacznie pewniej niż wiele wcześniejszych meczów. Już w pierwszej tercji gospodarze oddali 13 strzałów na bramkę przy ośmiu próbach rywali, a w ósmej minucie Michkov otworzył wynik, dobijając krążek podczas gry w przewadze. W drugiej odsłonie Rosjanin ponownie wpisał się na listę strzelców, zdobywając swoją szóstą bramkę w sezonie. Utrzymanie dwubramkowej przewagi nie było jednak łatwe - Martin Nečas zmniejszył straty tuż przed przerwą, a po golu Noela Acciariego w trzeciej tercji T.J. Hughes ponownie wprowadził emocje do końcówki. Ostatnie minuty należały do Colorado, które mocno naciskało, ale Joseph Woll zachował zimną krew i obronił 24 z 26 strzałów, zapewniając Flyers wygraną 3:2. Trevor Zegras zanotował swój pierwszy hat-trick asyst w barwach Philadelphii. Dodatkowo Flyers wykorzystali jedną z dwóch okazji w przewadze i skutecznie bronili się podczas obu okresów gry w osłabieniu.
Wyniki meczów: Philadelphia Flyers
Prognoza na 1. tercję
Buffalo regularnie trafia do siatki jeszcze przed pierwszą przerwą. W pięciu ostatnich meczach Sabres zawsze zdobywali gola w otwierającej tercji. Identyczną serię notują także w bezpośrednich starciach z Philadelphią - pięć spotkań z rzędu. Biorąc pod uwagę defensywne kłopoty Flyers, gospodarze mają realną szansę ponownie szybko otworzyć wynik. Propozycja zakładu - Buffalo powyżej 0,5 gola w pierwszej tercji po kursie 1.42.
Typ na wynik meczu
Philadelphia w końcu przerwali serię porażek, ale ich postawa wciąż budzi sporo wątpliwości. W szesnastu z ostatnich siedemnastu spotkań Flyers nie zdołali wygrać w regulaminowym czasie gry. Na wyjazdach sytuacja wygląda jeszcze gorzej: osiem kolejnych meczów bez zwycięstwa po 60 minutach. Buffalo natomiast, nawet gdy nie prezentują się najlepiej, potrafią wywalczyć punkty. Dlatego gospodarze mają realne szanse, by uniknąć porażki w regulaminowym czasie gry. Propozycja - Buffalo nie przegra w regulaminowym czasie po kursie 1.32.
Typ na liczbę goli
Philadelphia ma poważne problemy ze skutecznością na wyjazdach. W ośmiu ostatnich meczach wyjazdowych nie zdołali zdobyć więcej niż dwóch goli w żadnym spotkaniu. Nawet niedawne zwycięstwa nad Ottawa i Colorado nie są jeszcze dowodem na pełne odrodzenie ofensywy. Dlatego w nadchodzącym starciu rozsądnie wygląda typ na niską indywidualną skuteczność gości. Propozycja - Philadelphia under 2.5 gola po kursie 1.85.