Milwaukee Brewers vs San Diego Padres Prognoza 4 października 2026
📡 Milwaukee otwiera serię dywizji zwycięstwem 3:2, choć dwukrotnie musieli odrabiać straty w trakcie meczu. Jackson Chourio doprowadza do remisu dwupunktowym home runem, a decydujący punkt w siódmym inningu zapewnia gospodarzom William Contreras. Brewers ponownie demonstrują cechę, która przyniosła im 103 wygrane w sezonie zasadniczym: nawet bez wyraźnej przewagi w ofensywie potrafią utrzymać napiętą końcówkę pod kontrolą. W drugim starciu potwierdzono już parę starterów - Logan Henderson zmierzy się z Michaelem Kingiem.
San Diego utrzymuje przewagę w czołowej dziesiątce, jednak Milwaukee już trzykrotnie triumfowali na własnym parkiecie w tym sezonie.
📊 Po pierwszym meczu tej serii San Diego utrzymuje minimalną przewagę w najnowszym zestawieniu - 6:4. Padres szczególnie imponowali podczas sierpniowej serii na własnym stadionie, wygrywając wszystkie trzy spotkania. Jednak w Milwaukee sytuacja wygląda zgoła odmiennie: Brewers już trzykrotnie pokonali San Diego u siebie w tym sezonie, wliczając sobotnie zwycięstwo 3:2. Bilans bezpośrednich starć wciąż sprzyja gościom, lecz przewaga własnego boiska coraz wyraźniej przechodzi na stronę Milwaukee.
Statystyki bezpośrednich spotkań Brewers - Padres

Brewers wygrywają wyrównane pierwsze starcie i teraz mają do dyspozycji Hendersona, który legitymuje się ERA na poziomie 2.47.
Największym atutem Brewers wciąż pozostaje szeroka kadra. W pierwszym meczu Misiorowski ograniczył się do czterech zmian, ale bullpen pozwolił rywalom zdobyć zaledwie jednego runa w dalszej części spotkania, utrzymując minimalną przewagę. Zespół zakończył sezon zasadniczy z bilansem 55-26 na własnym stadionie, notując średnio 5,14 zdobytych runów i tracąc 3,81 na mecz. Nawet jeśli ofensywa nie osiąga typowego pułapu pięciu runów, Milwaukee potrafią wygrywać dzięki połączeniu solidnego pitching staffu i presji w końcowych fragmentach spotkania.
Wyniki meczów: Milwaukee Brewers

Padres ponownie liczą na solidną postawę Kinga po tym, jak wypuścili prowadzenie w inauguracyjnym spotkaniu
Padres przyjechali po dwóch przekonujących zwycięstwach nad Cubs i w pierwszym meczu szybko objęli prowadzenie 2:0, jednak nie zdołali utrzymać przewagi. Zespół sięgnął po czterech relieverów, którzy razem oddali zaledwie jednego runa - ale to właśnie ten home run Contrerasa przesądził o porażce. San Diego utrzymuje wysoką formę i przed rozpoczęciem tej serii wygrali osiem z ostatnich dziesięciu spotkań, lecz teraz muszą odrabiać straty do Milwaukee na wyjeździe, mierząc się ze stabilnym Hendersonem na górce.
Wyniki meczów: San Diego Padres
⚾ Miotacze startowi
Logan Henderson został wyznaczony jako starter Milwaukee, prezentując bilans 11-3, ERA na poziomie 2.47 oraz 110 strikeoutów. W drugiej części sezonu jego ERA wyniosła 2.19 - to trzeci najlepszy wynik wśród starterów National League przy wymaganej liczbie występów. Brewers zyskują dzięki temu znacznie solidniejsze fundamenty na pierwsze pięć-sześć inningów w porównaniu do poprzedniego meczu, gdzie Misiorowski opuścił boisko już po czterech odsłonach.
Michael King otwiera mecz dla San Diego z bilansem 12-10, ERA 3.21 i 159 strikeoutami na koncie. Jego aktualna dyspozycja również robi wrażenie - w pierwszym spotkaniu poprzedniej rundy rzucił siedem bezbłędnych inningów przeciwko Cubs. Co więcej, King pozwolił na zaledwie jeden run w trzech z czterech dotychczasowych startów przeciwko Milwaukee. Pojedynek starterów zapowiada się więc wyrównanie, a główna przewaga gospodarzy wynika raczej z głębi składu oraz atutu własnego stadionu.
⭐ Prognoza redakcji
King może sprawić, że drugie starcie okaże się znacznie trudniejsze dla Milwaukee niż pierwsze - i to właśnie największe ryzyko tego typu. Brewers już jednak udowodnili, że potrafią wygrywać tę serię nawet bez perfekcyjnego występu swojego startera, a teraz do rotacji wraca Henderson z ERA na poziomie 2.47 i kapitalną formą w drugiej części sezonu. Milwaukee notuje imponujący bilans domowy 55-26 i w sobotę utrzymało przewagę nawet po szybkim 0:2. San Diego ponownie może trzymać wynik w ryzach, ale w takim spotkaniu kluczowe będą jakość bullpen oraz atut własnego boiska. Gospodarze wygrali już pierwszy wyrównany mecz i mają solidniejszą obsadę miotacza na drugi pojedynek. Stawiamy na zwycięstwo Milwaukee Brewers.
