Zapowiedź 4. kolejki La Liga, 4-7 września

Po trzech kolejkach tabela wygląda mniej więcej tak, jak można było się spodziewać na początku września. Jedne zespoły już marzą o Lidze Mistrzów, inne zaczynają pełnić rolę największego odkrycia sezonu, a jeszcze inne próbują przekonać wszystkich, że problemy z początku rozgrywek szybko znikną.
Najważniejszą cechą 4. kolejki jest to, że kilka drużyn z górnej części tabeli jednocześnie czekają poważne sprawdziany. Real Madryt jedzie do Sewilli, Atletico Madryt wybiera się do Bilbao, a Barcelonę czeka trudny wyjazd na Mestalla. Nadal obserwujemy też beniaminków. Deportivo do tej pory wyglądało najżywiej, natomiast Malaga i Racing dopiero zaczynają odnajdywać się na tym poziomie.
Real Betis vs Real Madryt
To pierwszy naprawdę poważny test dla zespołu Mourinho. Real Madryt wygląda obecnie dokładnie tak, jak można było się spodziewać: mniej piłkarskiego romantyzmu, więcej kontroli. Nie zawsze jest efektownie, ale punkty regularnie trafiają na konto.
Betis z kolei sprawia wrażenie drużyny, która wróciła do Ligi Mistrzów dokładnie w odpowiednim momencie. Udane lato, solidna głębia składu i poczucie, że klub z Sewilli jest wreszcie gotowy grać na dwóch frontach bez paniki po każdym urazie ważnego zawodnika.
La Cartuja to jeden z tych stadionów, na których giganci rzadko czują się w pełni komfortowo. Dla Realu Madryt to świetna okazja, by pokazać, jak bardzo projekt Jose Mourinho rozwinął się w pierwszym miesiącu sezonu.
Link do meczu:
Athletic Bilbao vs Atletico Madryt
Dla Athleticu sezon tak naprawdę zaczyna się dopiero teraz. Pierwsza kolejka została zaburzona przez czerwoną kartkę, w drugiej rywalem była Barcelona, a trzecia pozostawiła trudne do jednoznacznej oceny wrażenia. Na razie wokół zespołu Edina Terzicia jest więcej pytań niż odpowiedzi.
Atletico również nie wygląda jeszcze jak perfekcyjnie działająca maszyna. Skutki letniego turnieju reprezentacyjnego, kolejna przebudowa kadry i ciągłe poszukiwanie idealnego zestawienia w ataku nadal są widoczne. Mimo to drużyna Diego Simeone regularnie zbiera punkty. Ten mecz może powiedzieć o perspektywach obu zespołów więcej niż trzy pierwsze kolejki razem wzięte.
Link do meczu:
Athletic Bilbao vs Atletico Madryt
Rayo Vallecano vs Racing Santander
To spotkanie jeszcze kilka lat temu spokojnie mogłoby odbyć się w Segunda Division. Teraz jednak stawką są pełnoprawne punkty La Liga. Racing gra odważnie, chwilami wręcz ryzykownie, i zupełnie nie zamierza uznawać różnicy klas. Takie drużyny zwykle albo stają się jedną z historii sezonu, albo w maju wracają na niższy poziom.
Rayo ma własne problemy. Nowy trener, nieustanne rozmowy wokół stadionu i wrażenie, że zespół wciąż nie do końca rozumie, jak chce grać. Z drugiej strony właśnie w takich spotkaniach ekipa z Madrytu tradycyjnie czuje się najbardziej komfortowo.
Link do meczu:
Rayo Vallecano vs Racing Santander
Villarreal vs Deportivo
Villarreal przypomina studenta, który ciągle obiecuje, że od poniedziałku zacznie się uczyć. Potencjał jest wyraźny, dobre fragmenty także się pojawiają, ale wciąż brakuje stabilności. Zespół pozwala rywalom na zbyt wiele i regularnie sam komplikuje sobie sytuację.
Deportivo tymczasem nadal zdobywa sympatię neutralnych kibiców. Powrót przebiega znacznie spokojniej, niż wielu się spodziewało. Galisyjczycy grają odważnie i nie wyglądają na zespół przypadkowy na tym poziomie. Jeśli po czterech kolejkach Depor wciąż będzie blisko strefy europejskich pucharów, będzie już za późno, by mówić wyłącznie o niespodziance.
Link do meczu:
Valencia vs Barcelona
Valencia stopniowo staje się jednym z najbardziej niewygodnych rywali w lidze. Wysoka intensywność, siła fizyczna i coraz mniejsza zależność od poszczególnych zawodników stają się wyraźnymi cechami jej gry. Mimo to na razie nie wygląda na drużynę gotową niespodziewanie włączyć się do walki o europejskie puchary.
Barcelona jest po prostu zbyt przekonująca w ataku. Kiedy Yamal, Raphinha i spółka dostają przestrzeń, niezwykle trudno ich zatrzymać. Główne pytanie brzmi, czy Nietoperze zdołają narzucić Katalończykom własny styl gry, a nie odwrotnie.
Link do meczu:
Alaves vs Osasuna
Gdyby miesiąc temu ktoś powiedział, że po trzech kolejkach będzie to spotkanie dwóch sąsiadów z górnej części tabeli, prawdopodobnie doradzono by mu poczekać na rozpoczęcie sezonu. Alaves jest jednym z największych zaskoczeń do tej pory. Zespół wygląda na dobrze zorganizowany, bardzo niewygodny dla rywali i nie ma zamiaru dać się wciągnąć w walkę o utrzymanie.
Osasuna także dobrze czuje się pod wodzą nowego trenera. Drużyna z Nawarry zdobyła siedem punktów w trzech pierwszych meczach i straciła tylko jednego gola. Jest spora szansa, że to spotkanie okaże się znacznie ciekawsze i bardziej jakościowe, niż sugeruje sam zestaw drużyn.
Link do meczu:
Malaga vs Levante
Malaga pozostawiła dobre wrażenie w meczach z Realem Madryt i Atletico, ale same pochwały nie wystarczą. Nadszedł czas, by dobre fragmenty gry zacząć zamieniać na punkty.
Levante wygląda mniej przekonująco niż rok temu. Latem drużyna przeszła wyraźne zmiany i nadal szuka nowej wersji samej siebie. Tak czy inaczej, to już nie jest mecz o piękny futbol. To mecz o punkty.
Link do meczu:
Espanyol vs Sevilla
Sevilla znów robi to, co potrafi najlepiej: przed sezonem każe wszystkim w siebie wątpić, a potem w jakiś sposób znajduje się w pobliżu górnej części tabeli. Kadra nadal wygląda daleko od ideału, ale charakter nigdzie nie zniknął. To jeden z głównych powodów, dla których Andaluzyjczycy na razie spisują się lepiej, niż oczekiwano.
W przypadku Espanyolu często można odnieść wrażenie, że gra zespołu zaraz się rozsypie. Potem przychodzi kolejny mecz i nagle wszystko nie wygląda już tak źle. Katalończycy potrafią wycisnąć maksimum z ograniczonej liczby okazji i regularnie utrudniają życie faworytom.
Link do meczu:
Getafe vs Celta Vigo
Getafe nadal funkcjonuje we własnym piłkarskim świecie, w którym każda akcja rodzi się z walki, a każdy aut wygląda jak małe wydarzenie taktyczne. Nie zawsze jest to piękne, ale często skuteczne.
Sezon Celty jest nierówny. Drużyna Claudio Giraldeza gra dobry futbol, ale od czasu do czasu sama tworzy sobie zupełnie niepotrzebne problemy. Pożegnalny sezon Iago Aspasa dodaje kolejny wątek: legenda klubu już zapowiedziała, że ten rok będzie jego ostatnim. Jeśli goście szybko strzelą gola, mecz może się otworzyć.
Link do meczu:
Elche vs Real Sociedad
Kolejkę zamykają dwie drużyny przeżywające obecnie zupełnie inne emocje. Elche ma problemy z wejściem w sezon i zdobyło tylko jeden punkt w trzech meczach. Real Sociedad ma inny problem. Baskowie zbyt długo żyją w otoczeniu rozmów o kryzysie i zbyt rzadko odpowiadają na nie zwycięstwami.
Od czasu Copa del Rey zespół Pellegrino Matarazzo wygląda tak, jakby nie potrafił odzyskać wcześniejszej pewności siebie. Dlatego nawet wyjazd do klubu walczącego o utrzymanie nie wygląda obecnie na łatwe zadanie dla drużyny z San Sebastian.
Link do meczu:
Podsumowanie 4. kolejki
Po trzech kolejkach wciąż jest za wcześnie na poważne wnioski, ale czwarta może zmienić część pierwszych opinii. Jedne zespoły dostają szansę na potwierdzenie dobrego startu, inne muszą udowodnić, że początkowe potknięcia były rzeczywiście tylko chwilowe. Szczególnie ciekawie będzie sprawdzić, czy Alaves i Osasuna utrzymają się wysoko, czy Deportivo nadal będzie zaskakiwać i jak przekonująco giganci przejdą przez swoje pierwsze naprawdę poważne testy. Tabela pozostaje bardzo ciasna, więc jeden dobry lub zły tydzień może szybko zmienić atmosferę wokół kilku drużyn.
FAQ
Kiedy odbędzie się 4. kolejka La Liga?
4. kolejkę La Liga zaplanowano na 4-7 września.
Który mecz będzie hitem 4. kolejki La Liga 2026/2027?
Najwięcej uwagi przyciąga pierwszy naprawdę poważny test Jose Mourinho, gdy Real Betis podejmie Real Madryt.
Które drużyny prowadzą w La Liga 2026/2027 przed 4. kolejką?
Barcelona i Real Madryt mają po dziewięć punktów po trzech pierwszych meczach.
Kto strzelił najwięcej goli w pierwszych trzech kolejkach La Liga 2026/2027?
Raphinha prowadzi z pięcioma golami, a Kylian Mbappe jest tuż za nim z czterema.


