Strona głównaArtykułyBlogNajlepszy Roland Garros?

Najlepszy Roland Garros?

09 lut, 13:35

Podczas gdy we Francji odbywa się kobiecy turniej w Strasburgu, w sąsiedztwie ogromna liczba tenisistów walczy o wejście do głównej drabinki Roland Garros. To jeden z najstarszych i najbardziej prestiżowych turniejów z serii Wielkiego Szlema. Ci, którzy przeszli kwalifikacje, rzadko docierają do późnych etapów. Najczęściej ich granicą jest 1/16 finału. Dlatego wyłączymy takich tenisistów z rozważań i porozmawiamy o tych, którzy mogą wygrać Roland Garros w tym roku. Czy to prawda, że ten turniej zapowiada się jako jeden z najciekawszych?

Jak przebiegały poprzednie RG?

French Open zawsze przyciągał dużą uwagę. Po pierwsze, odbywa się na mączce ceglanej, która jest najwolniejszą nawierzchnią, a ogromna liczba sportowców po prostu nie potrafi na niej grać. Trzeba być wyjątkowym mistrzem, aby równie dobrze radzić sobie na twardych kortach, mączce i trawie. Swoją drogą, to właśnie tacy tenisiści zazwyczaj wygrywają Roland Garros. Rzadko zwycięzcą zostaje czysty specjalista od mączki. Dotarcie do finału – proszę bardzo, ale wygrać – to już kwestia zdrowia psychicznego, nerwów i psychologii.

Oczywiście, trudno będzie komukolwiek dogonić Rafaela Nadala pod względem liczby tytułów na Roland Garros – Hiszpan ma ich 14. Nikomu w całej historii turnieju nie udało się wygrać tyle razy, przy czym brane pod uwagę są nie tylko czasy ery otwartej, ale cały czas. Jednak Nadal już nie gra, a ostatnim „gigantem” jest Novak Djoković. W 2023 roku zdobył swój trzeci i, z dużym prawdopodobieństwem, ostatni tytuł.

Obecnym mistrzem jest Carlos Alcaraz. Hiszpan dobrze przygotował się do Roland Garros, wygrywając turniej w Rzymie, w finale którego zmierzył się z Jannikiem Sinnerem. To właśnie ci dwaj są najwyżej notowani w męskim rozrachunku.

Kto jest faworytem?

Carlos Alcaraz

Faworyta łatwo wskazać – to Carlos Alcaraz. Hiszpan potrafi grać na mączce i jest w doskonałej formie. Carlos opuścił turniej w Madrycie, ponieważ nie mógł sobie pozwolić na udział w dwóch tysiącznikach z rzędu. Być może sam chciał, ale organizm potrzebował przerwy. Po odpoczynku Alcaraz wrócił jeszcze silniejszy i bez trudu wygrał Rzym. W finale miał problemy tylko w pierwszym secie, gdzie musiał grać tie-break. Jednak w drugim secie Hiszpan poradził sobie z Sinnerem w ciągu pół godziny, zapewniając sobie tytuł, a wraz z nim drugie miejsce w światowym rankingu.

Jannik Sinner

Sinner opuścił kilka miesięcy po Australian Open z powodu zawieszenia. Wszyscy wiedzą, z czym to było związane, ale przypomnimy, że chodziło o doping. Jannik wrócił właśnie na turniej w Rzymie i przez te wszystkie miesiące przygotowywał się do gry na mączce. Ważne było, aby wygrać przed rodzimymi kibicami, ale w finale Sinner nie mógł przeciwstawić się szalonej sile Alcaraza, który zmęczył go skrótami w drugim secie i pozostawił bez trofeum.

Być może to właśnie będzie finał Roland Garros – Jannik Sinner przeciwko Carlosowi Alcarazowi. Na ten moment ci dwaj są w swojej najlepszej formie i daleko przed resztą sportowców.

Kogo można uznać za cichych faworytów?

Gdzie byśmy byli bez facetów, którzy potrafią nas zaskoczyć? Są tacy ludzie i ich nazwiska są powszechnie znane. Alexander Zverev i Casper Ruud. Pierwszy jest mistrzem Monachium, drugi mistrzem Madrytu. Ale najważniejsze jest to, że Ruud grał w dwóch finałach Rolanda Garrosa, a Zverev zmierzył się z Alcarazem w zeszłorocznym finale.

Zverev doskonale gra na mączce, co wielokrotnie udowadniał. Tak, turnieje w Madrycie i Rzymie nie poszły po jego myśli, tam Alexander otwarcie zawiódł, ale Roland Garros to inny poziom przygotowań. Obecnie Niemiec gra w Hamburgu (artykuł został napisany 20 maja) i czuje się świetnie. Podobne turnieje nie są dla niego dużym obciążeniem, a wręcz doskonałą okazją do treningu w trybie bojowym przed Roland Garros.

Co może przeszkodzić Zverevowi? Jest trzeci w światowym rankingu i będzie miał dobrą drabinkę, według nazwisk Alexander może dojść do półfinału. A tam prawdopodobnie będzie musiał zagrać albo przeciwko Alcarazowi, albo przeciwko Sinnerowi, z którymi będzie bardzo trudno. To właśnie Hiszpan i Włoch są głównymi rywalami Alexandra, przeszkadzającymi mu w wejściu do top-2 lub w ogóle w zdobyciu tenisowego Olimpu.

Drugi underdog to Casper Ruud. I to jego naprawdę powinni obawiać się wszyscy Alcarazowie i Sinnerowie. Norweg miał wspaniały turniej w Madrycie, który przyniósł mu kolejny tytuł na mączce. Dwukrotnie grał w finale Roland Garros i uwielbia to wolne nawierzchnie. Dlatego Ruuda należy traktować poważnie.

Novak Djokovic już nie ten sam?

„Ostatni cesarz” – tak nazwaliby Djokovica, gdyby występował w MMA. Legenda światowego tenisa, który wygrał wszystko, co możliwe, i w momencie pisania artykułu próbuje zdobyć swój setny tytuł w karierze, grając w Genewie. Ale 37-letni Novak nie ma już potrzeby niczego udowadniać, wszyscy uznają jego wielkość i wyższość. Trzeba odchodzić na szczycie, inaczej mogą pozostać złe wspomnienia.

Na Roland Garros Serb ma trzy zwycięstwa w siedmiu finałach: trzykrotnie przegrał z Nadalem i raz z Wawrinką. Szkoda, że tym razem raczej nie uda się wygrać, Novak Djokovic jest już zbyt stary na takie wyzwania. W Madrycie zawiódł, z Rzymu się wycofał, a Genewa to nie taki topowy turniej, aby wyciągać z niego jakieś wnioski.

Gdzie są młodzi? Za kogo trzeba zacząć kibicować już teraz, aby potem nie nazywano cię gloryhunterem?

Zmiana pokoleń już nastąpiła – teraz na korcie rządzą Sinner i Alcaraz. Ale ich już nie można nazwać młodymi. Czy są tacy, którzy mają mniej niż dwadzieścia lat i mogą im dorównać? Niestety, takich tenisistów nie ma. Ale mówimy tylko o mączce!

Jedziemy do Brazylii i znajdujemy tam 18-letniego chłopaka o imieniu Joao Fonseca. Młody i zuchwały Brazylijczyk wygrał turniej na mączce w Buenos Aires. I nie trzeba mówić, że to nie jest najfajniejszy turniej z łatwymi przeciwnikami, że pogoda była komfortowa dla Fonseki, a reptilianie podarowali mu magiczną rakietę. Dla 18-letniego chłopaka to zwycięstwo było pierwszym w turniejach serii ATP i na pewno nie ostatnim.

Fonseca prawdopodobnie nie jest tak utalentowany jak Alcaraz, wszyscy doskonale to rozumieją. Ale czy trzeba być cyborgiem, aby zdobyć szacunek publiczności? Joao musi stać się silnym tenisistą z Top-10, który wygra na twardym i gruncie. Fonseca ma bardzo mocne uderzenie, praktycznie nie broni się, wywierając nacisk na każdy centymetr kortu. To dobry bezczelny gracz z godną pozazdroszczenia odpornością psychiczną.

Dlaczego ten Roland Garros powinien być najciekawszy?

Tak się złożyło, że tenis z każdym dniem staje się coraz szybszy i bardziej agresywny. Ziemia pod względem szybkości już nie różni się tak bardzo od innych nawierzchni, i wszyscy muszą to zaakceptować. Ten Roland Garros może przynieść niespodzianki. Prawdopodobnie są tacy, którzy oczekują triumfu Miedwiediewa lub Rublowa. Ale obecnie ci dwaj raczej nie są gotowi pokazać swojego maksimum.

A o tych, którzy są gotowi, mówiliśmy powyżej. Carlos Alcaraz i Jannik Sinner – to prawdziwy męski tenis. Są najbardziej stabilni w trakcie sezonu. Niespodzianki? Zawsze jest dla nich miejsce. Przynajmniej nikt nie odwołał magii Djokovica.